Reklama

Armia Poznań zakończyła sezon z niedosytem. Trener: Zawsze są mecze, których szkoda

Armia Poznań zakończyła sezon 2026. Ekipa trenera Szymona Barczaka inaczej wyobrażała sobie tegoroczne rozgrywki. Początkowa seria porażek zaprzepaściła możliwość uzyskanie dobrego bilansu, a dwa zwycięstwa na finiszu nie zdołały futbolistom zapewnić awansu do fazy play-ff. Mminione rozgrywki w paru słowach podsumował szkoleniowiec poznańskich futbolistów amerykańskich.

Słaby początek sezonu

Jeszcze przed sezonem nie wszystko układało się po myśli poznańskiej drużyny. Polska Futbol Liga przed startem rozgrywek zdecydowała się odświeżyć format, rezygnując z podziału na ekstraklasę i I ligę. Wywołało trochę nieco zamieszania, a wewnątrz i tak drużyny podzielono.

Do tego Armia Poznań miała problemy z organizacją pierwszego meczu. Inaugurację sezonu nieco opóźniono, W związku z brakiem boiska (stadion na Golęcinie był w remoncie) pierwszy domowy mecz poznańscy futboliści rozegrali w Grodzisku Wielkopolskim, bez udziału kibiców.

Reklama

Szczegóły: Armia Poznań z nowym trenerem. Sezon w roli gospodarza zainauguruje w... Grodzisku Wielkopolskim

Seria wydawała się nie mieć końca...

Następnie w połowie kwietnia Armia zagrała na wyjeździe z faworyzowanymi Panthers Wrocław przegrywając 7:35. O krok od przełamania było w Lublinie, gdzie zespół z Poznania uległ Tytanom 21:22.

Oczywiście, zawsze są mecze, których szkoda. Najbardziej szkoda nam właśnie tego meczu w Lublinie, gdzie chyba zbyt pewnie podeszliśmy do tego spotkania, wiedząc jaka ta drużyna jest i jakim składem dysponuje. Było blisko, a niestety nie udało się tego dociągnąć do końca

Reklama

- przyznał główny trener poznańskich futbolistów amerykańskich, Szymon Barczak.

Sportowej złości nie udało się przekuć w energię, która dałaby wygraną w pierwszym starciu rozegranym na stadionie na Golęcinie. Łódzkie Wilki nie miały problemów z pokonanie Armii (27:0).

Zobacz również: Amerykański futbol i amerykańskie auta. Armia Poznań zagra pierwszy mecz na nowym Golęcinie

Serię porażek domknął pojedynek na wyjeździe z Jaguars Kąty Wrocławskie, w którym górą był zespół gospodarzy (51:6).

Upragnione przełamanie

Przełamanie Poznaniakom dała dopiero trzecia kolejka od końca. 30 maja zespół przed własną publicznością pokonał Watahę Zielona Góra 6:0. Bardziej okazale było w Ząbkach, w których bezradni Dukes musieli uznać wyższość Armii (49:20). 

Reklama

Drużyna z Wielkopolski nie miała już najmniejszych szans na awans do play-off. Zespołowi zostało do rozegrania ostatnie spotkanie. Grupa futbolistów Armii walczyła do końca, chcąc godnie pożegnać się z własnym boiskiem. W potwornym upale Armia przegrała z Kings Kraków, 12:27. Rywale "rzutem na taśmę" wywalczyli awans do fazy play-off.

Goniliśmy do końca. Kraków okazał się lepszy, Kings udało się dostać do fazy play-off. My w sumie graliśmy w sobotę już o nic. Wynik w tym momencie jest mniej ważny, fajnie, że u nas pograło wielu chłopaków z drugiego składu, a to przekłada się na doświadczenie zawodników

Reklama

- skomentował ostatni mecz w sezonie 'głównodowodzący' Armią.

To był bardzo ciężki sezon, nie tego się spodziewaliśmy. Wiadomym było, że mamy w drużynie w tym sezonie wielu nowych zawodników, także wiele jeszcze pracy przed nami w przyszłości. Końcówka sezonu była jednak zadowalająca. Zespół podniósł się po tych początkowych porażkach, także to bardzo mocno na plus

- dodał szkoleniowiec Poznaniaków.

Działamy i czekamy na przyszły sezon

W finałach zagra osiem najmocniejszych drużyn w sezonie. Takiej szansy nie miała więc poznańska Armia, zajmując 11. miejsce (na trzynaście lokat). 2 wygrane i 6 porażek, to z pewnością nie to, czego się spodziewano. Mimo wszystko nie każdy w klubie ma już wolne...

Reklama

Plan jest prosty - działamy i czekamy na przyszły sezon. Teraz mamy jeszcze juniorów U-20, także po ich sezonie znowu ruszą przygotowania seniorów na kolejny rok

- zakończył Barczak. 

Przed sezonem 2027 drużynę seniorów czeka zapewne sporo zmian. Rotacja graczy w zespole nie jest niczym nowym, i co roku wśród Armistów nie brakuje świeżej krwi. Niewykluczone natomiast, że szansę grania w pierwszej drużynie znów otrzyma paru zdolnych juniorów. Nie wiadomo również, jak będzie wyglądać przyszłoroczny sztab.

Reklama

 


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/07/2026 08:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości