Mecz Lecha Poznań z Bayerem Leverkusen można określić mianem starcia Dawida z Goliatem. Zespół z Bundesligi to uczestnik ostatniej edycji Ligi Mistrzów, którego wartość rynkowa jest o 460 mln euro wyższa niż w przypadku Kolejorza. Niels Frederiksen nie zamierza jednak składać broni. Duński szkoleniowiec zapewnił, że jego drużyna będzie chciała zaprezentować swój styl gry.
Lech Poznań rozegra w czwartek jedno z najważniejszych i najtrudniejszych spotkań w tym sezonie. Na Bułgarską przyjedzie aktualnie czwarta siła Bundesligi poprzedniego sezonu oraz ostatni uczestnik Ligi Mistrzów - Bayer Leverkusen. To będzie starcie w ramach drugiej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. O nadchodzące spotkanie został zapytany Niels Frederiksen, szkoleniowiec Kolejorza, podczas przedmeczowej konferencji.
Różnica klas między nami, a nimi jest duża. Podchodzimy jednak do tego meczu, aby go wygrać. Bayer to jedna z najlepszych drużyn w Niemczech. Nie bez przyczyny walczyli o ćwierćfinał Ligi Mistrzów w zeszłym sezonie. Mamy odpowiednią jakość w drużynie, by zaprezentować swoją filozofię. Musimy jednak ustrzegać się błędów, które przez rywali będą karane. Pamiętamy o tym, aby zachować mądrość. Nie będziemy mogli grać przez pełne 90 minut w wysokim pressingu. Będziemy musieli zejść do niższej obrony. Nasza ambicja jednak jest taka, aby prezentować naszą filozofię i styl gry
Reklama
- powiedział Niels Frederiksen.
Na konferencji prasowej obecny był także pierwszy bramkarz Lecha Poznań, Mateusz Lis, którego na pewno zobaczymy między słupkami w starciu z "Aptekarzami". 30-letni golkiper został zapytany o stałe fragmenty gry. Kolejorz traci sporo bramek właśnie po rzutach wolnych i rzutach rożnych, tak jak chociażby było to w ostatnim pojedynku ze Śląskiem Wrocław.
Stałe fragmenty są ważną częścią gry. Musimy być skoncentrowani, aby mocno bronić. Każdy musi być świadomy, że stałe fragmenty w obronie są tak samo istotne jak w ataku. Bayer Leverkusen ma jakość i zawodników, którzy mogą ze stałych fragmentów gry stworzyć zagrożenie. Musimy być przygotowani na coś nowego, mogą nas czymś zaskoczyć. Detale w futbolu są bardzo ważne.
Reklama
- podkreślił bramkarz Kolejorza.
Kolejorz po raz szósty w historii zagra z ekipą z Niemiec. Dwukrotnie mierzył się Duisburgiem i Borussią Moenchengladbach oraz raz z Mainz. Cały czas Poznaniacy nie wygrali swojego spotkania z drużyną z tego kraju. Bilans to trzy porażki i dwa remisy. Co wyróżnia ekipy z tego kraju?
Niemieckie drużyny to dyscyplina i intensywność. Jeśli miałbym porównać Bayer z Crystal Palace, to Anglicy byli bardzo dobrą drużyną fizyczną oraz szybką. Bayer też posiada szybkich zawodników, potrafią operować piłką szybko. To drużyna, która po prostu bardzo dobrze gra w piłkę nożną. Lubi operować środkiem. Decyduje się właśnie na ataki tym sektorem boiska. Bierzemy to pod uwagę.
Reklama
- dodaje Frederiksen.
Poznański bramkarz powiedział również, że silniejsze ekipy w europejskich pucharach, bywają bezwzględne i potrafią wykorzystać nawet najmniejszy błąd. To było mocno uwypuklone w pierwszym meczu Lecha przeciwko Crystal Palace, kiedy to rywale wykorzystywali praktycznie wszystkie "prezenty" od mistrzów Polski.
Musimy uniknąć indywidualnych błędów i nie pomagać przeciwnikom. Musimy być bardzo skoncentrowani. Jako drużyna musimy być na tyle skoncentrowani, na tyle dobrze ustawieni, by nie pozwolić dochodzić do sytuacji zbyt łatwo. Ze słabszymi ekipami być może te pomyłki nie są tak często wykorzystywane. Crystal Palace było już bezwzględne.
Reklama
- zaznaczył Lis.
Spotkanie Lech Poznań z Bayerem Leverkusen odbędzie się w czwartek (15 października) o godzinie 18.45 na Enea Stadionie w ramach drugiej kolejki Ligi Europy. Spotkanie będzie można obejrzeć w TV 6, Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Premium 1.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze