Piłkarze Warty Poznań dobrze radzą sobie w Betclic 1. Lidze, ale dzisiaj w meczu ze Stalą Mielec nie pokazali wszystkich swoich atutów. Rywale szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie i spokojnie kontrolowali przebieg gry. Zespół z Podkarpacia pokonał Dumę Wildy 2:1. Jedynego gola dla Warty strzelił Jakub Apolinarski.
W mecz dużo lepiej weszli podopieczni Macieja Tokarczyka, którzy kreowali okazje i dominowali na boisku. Wydawało się, że to właśnie Warciarze będą prowadzili grę i wyjdą na prowadzenie. Tymczasem gola strzeliła Stal Mielec, która potrzebowała zaledwie jednej akcji, by otworzyć wynik meczu. Po rzucie wolnym niecelnie piłkę wybił Aleksander Wołczek, ta spadła pod nogi Marcina Cebuli, który wyprowadził Mielczan na prowadzenie 1:0. To podrażniło Zielonych, jednak drużyna nie była w stanie przełożyć tej złości na gola.
Od 11. minuty Poznaniacy przegrywali już 0:2. Po stracie obrońców Zielonych na własnej połowie do piłki doszedł Simeon Oure. Francuz zagrał piłkę do wbiegającego Marcina Cebuli, a ten bez problemu pokonał Leo Przybylaka.
Do końca pierwszej części meczu już nic się nie wydarzyło. Warta Poznań straciła pęd na bramkę, a Stal Mielec przy dwubramkowym prowadzeniu skupiła się na zagęszczeniu własnego pola karnego. Zespoły schodziły na przerwę przy stanie 2:0 dla Stali Mielec.
W drugiej części spotkania Warta Poznań już częściej dochodziła do głosu, ale i tak brakowało stuprocentowych okazji. Dobrzej swojej bramki strzegł Maciej Gostomski, defensywa gospodarzy była czujna. Emocje wzrosły w 71. minucie spotkania. Po wrzucie z autu dobrze w polu karnym znalazł się Jakub Apolinarski i strzelił gola kontaktowego. Jako, że Warta Poznań słynie z dobrych końcówek meczów, pojawiły się realne szanse na powrót do gry.
Spotkanie mogło zakończyć się znacznie wyższym wynikiem. W 84. minucie meczu piłkę do bramki Leo Przybylaka skierował Maciej Domański. Ofensywny pomocnik gospodarzy dobił obroniony przez golkipera Warty strzał z przewrotki wypożyczonego z Lecha Poznań Tymoteusza Gmura. We wcześniejszym etapie akcji sędzia dopatrzył się jednak spalonego i po konsultacji z wozem VAR anulował gola.
Stal nas nie zaskoczyła, wiedzieliśmy jaki to zespół. Dobrze wybijali nas z rytmu i zabierali energię. Ci zawodnicy doskonale wiedzą jak rozgrywać takie mecze, jak dowozić wynik, przez co brakowało nam w 2. połowie argumentów, by zdobyć bramkę na remis i dalej być w grze. Jeszcze raz, gratulacje dla Stali
Reklama
– opowiedział o grze oprawców Warty trener Maciej Tokarczyk.
Stal Mielec już do końca miała mecz pod kontrolą. Finalnie wygrała 2:1. Było to zasłużone zwycięstwo,
Stal Mielec - Warta Poznań 2:1 (2:0)
Gole: 7, 11 Cebula, 71' Apolinarski
Stal: Gostomski - Matynia, Cebula (Domański 74.), Wlazło (Kościelny 81.), Ziobroń (Wyparło 61.), Tupaj, Gerbowski, Puerto, Oure (Gmur), Cybulski (Kruszelnicki), Kwiecień.
Warta: Przybylak - Lelito (Lepczyński 46.), Azatskyi, Avdeev - Apolinarski, Łysiak, Rejczyk (Steblecki 56.), Stefaniak - Wołczek (Kusztal 46.), Szymanek (Wybieralski 69.) - Stanek (Smoczyński 56.)
Sędzia: Piotr Pazdecki (Koszalin)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze