Reklama

Remis Lecha Poznań z Energie Cottbus. Niemiecki drugoligowiec postawił się Kolejorzowi

Lech Poznań wykorzystał przerwę na mecze reprezentacyjne, rozgrywając sparing. Piłkarze Nielsa Frederiksena w sobotnie popołudnie zremisowali 2:2 z niemieckim Energie Cottbus. W przyszłym tygodniu Lechici powrócą do gry o ligowe punkty.

Lech Poznań rzadko grywa sparingi w przerwach na mecze reprezentacyjne. W zasadzie jest jedną z nielicznych drużyn w ekstraklasie, która nie korzysta z tej formy treningu. Jest to głównie spowodowane sporą liczbą powołanych graczy na reprezentacyjne mecze. Podczas wrześniowo-październikowej przerwy, która jest w tym sezonie wyjątkowo długa, sztab szkoleniowy Poznaniaków postanowił jednak rozegrać spotkanie kontrolne. 

Sobotnie spotkanie pierwotnie miało odbyć się na głównej płycie Enea Stadionu, jednak ostatecznie mecz z aktualnie siódmą drużyną 2. Bundesligi - Energie Cottbus - został rozegrany na jednym z boisk treningowych przy Bułgarskiej.

Reklama

Aktualni mistrzowie Polski rozpoczęli mecz w najmocniejszym możliwym składzie, jednak z małą zmianą. Duński trener postawił od pierwszej minuty na dwóch napastników, a więc z przodu oglądaliśmy zarówno Mikaela Ishaka, jak i Yannicka Agnero.

Błędy w obronie Lecha i piękny gol Agnero

Spotkanie rozpoczęło się od błędu Terrego Yegbe. Ghańczyk już na początku meczu zagubił się w swoich poczynaniach na skraju pola karnego. Sytuację wykorzystał Justin Butler, który wyłuskał piłkę środkowemu obrońcy Kolejorza i pięknym uderzeniem na dalszy słupek nie dał szans Mateuszowi Pruchniewskiemu.

Reklama

Chwilę później goście powinni prowadzić już 2:0. Jako „główny bohater” ponownie wystąpił Yegbe, który złamał linię spalonego, a Niemcy wychodzili w dwójkę sam na sam. Ostatecznie świetna interwencja Roberta Gumnego sprawiła, że Kolejorz przegrywał tylko jedną bramką.

Z czasem mecz zaczął się wyrównywać, a Lechici zaczęli więcej grać piłką. Po 10 minutach przy Bułgarskiej mieliśmy remis. Yannick Agnero otrzymał piłkę od Gumnego z prawej strony boiska, zatańczył z przeciwnikiem, robiąc sobie miejsce, i z szesnastego metra doprowadził do wyrównania.

Reklama

 

W pierwszej połowie więcej bramek już nie widzieliśmy, ale za to oglądaliśmy bardzo ciekawe spotkanie, z delikatną korzyścią dla drugoligowca zza naszej zachodniej granicy.

Remis Kolejorza z Energie Cottbus

Po zmianie stron także mieliśmy okazję oglądać dwie bramki, po jednej dla każdej z drużyn. Jako pierwsi w drugich czterdziestu pięciu minutach trafili Niemcy. Po bardzo ładnej akcji w polu karnym Kolejorza piłkę do bramki Mateusza Pruchniewskiego skierował Christian Kinsombi.

W 65. minucie spotkania wynik na 2:2 ustalił szwedzki skrzydłowy poznańskiego zespołu, Leo Bengtsson. Wykorzystał świetne podanie Gumnego i od razu po przyjęciu piłki pewnym strzałem wyrównał stan spotkania.

Reklama

 

Lech Poznań - Energie Cottbus 2:2 (1:1)

  • Bramki: Agnero 10, Bengtsson 65 - Butler 1, Kinsombi 50
  • Lech: Pruchniewski - Gumny, Skrzypczak, Yegbe, Pereira (62. Kowalski) - Jagiełło, Murawski (62. Śledziński), Rodriguez (62. Dziuba), Bengtsson (77. Klecha) - Ishak (46. Jakóbczyk), Agnero
Miejsce zdarzenia mapa Poznań sport
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/10/2026 16:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości