Piłkarze ręczni Enei Grunwaldu Poznań nie mając w Poznaniu żadnej hali do dyspozycji kontynuują swój wyjazdowy maraton. Ta sytuacja im absolutnie nie służy, bo kolejny raz wrócą bez punktów. W 4. rundzie Ligi Centralnej zespół Michała Tórza stoczył dramatyczny bój z OX System KPR Żukowo, ulegając gospodarzom 28:29. O porażce Wojskowych zadecydowały sekundy – w ostatniej minucie decydującą bramkę zdobył Tomasz Kiejdo, a rzutu karnego na wagę remisu nie wykorzystał Jakub Curzytek.
Chociaż premierowe trafienie zanotował Antoni Łangowski z KPR-u Żukowo, to później inicjatywę przejęli Poznaniacy. Bardzo skuteczni byli Mikołaj Płoski i Jakub Curzytek, co przełożyło się na prowadzenie Wojskowych 8:5 i 10:6. Zespół gospodarzy grał konsekwentnie i zaczął zmniejszać dystans. Bramkę za bramką zdobywał Grzegorz Dorsz, a na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy był już remis 11:11. Potem spotkanie było bardzo wyrównane. Pojedynczym trafieniem popisał się Jakub Bujnowski. Tego samego dokonał za moment Nikodem Arciszewski. Sama końcówka wyhamowała oba zespoły, a decydującą o prowadzeniu gospodarzy bramkę na trzy minuty przed końcem zdobył Eryk Pstrąg (16:15).
Drugą część spotkania otworzył Wiktor Mejza. Grupa podopiecznych Michała Tórza starała się nie grać zachowawczo. Po karnym wykonanym przez Curzytka ekipa Grunwaldu znów wyszła na jednobramkowe prowadzenie (16:17). Wtedy jednak piłkarze Ręczni KPR-u zacieśnili defensywę i to przyniosło efekt. Dobrze zaczął grać Bartłomiej Reichel. Trafienie za trafieniem dokładał Szymona Maćkowiak i to KPR miał trzy bramki przewagi (25:22).
Czasy i zmiany wprowadzane przez trenera Michała Tórza podziałały na zespół, m.in. na trafiającego w trudnych momentach Jacka Fajfera. To właśnie po jego bramce strata Wojskowych ponownie zmalała do jednego punktu (27:26). W ciągu trzech ostatnich minut mogło się zmienić wszystko. Na miano bohatera zapracował Tomasz Kiejdo, który zdobył bramkę na 29:28. Do końca meczu pozostawały już sekundy. Podyktowanego na koniec karnego nie wykorzystał wcześniejszy egzekutor, Jakub Curzytek. To właśnie trafienie Kiejdy okazało się tym najważniejszym, przez co komplet punktów został w Żukowie.
Dla WKS-u Grunwald Poznań to trzeci sezon z rzędu w Lidze Centralnej. Tak złego początku zespół z grodu Przemysła jednak nie notował. Zero zwycięstw i zaledwie oczko na koncie sprawia, że Wojskowi zajmują dopiero 12. lokatę. W kolejną sobotę (10 października) podopieczni trenera Tórza znów zagrają na wyjeździe. Tym razem zmierzą się z graczami Juranda Ciechanów.
OX System KPR Żukowo – Enea WKS Grunwald Poznań 29:28 (15:14)
Bramki
KPR: Kiejdo 6, Reichel 6, Dorsz 5, Łangowski 4, Maćkowiak 3, Pstrąg 3, Koprek 2
WKS: Fajfer 6, Curzytek 5, Mejza 5, Płoski 4, Bujnowski 3, Siejek 2, Arciszewski 1, Krzywicki 1, Skórka 1
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze