Drużyna szczypiornistek Enea Piłka Ręczna Poznań odniosła drugie zwycięstwo w drugim meczu w sezonie. Wygrała w Warszawie z tamtejszym Handball AZS-em AWF-em. Jedynie początek spotkania należał do rywalek. Poznanianki najpierw odrobiły straty, potem wyszły na prowadzenie, którego nie oddały do końca.
Piątkowe starcie w Warszawie otworzyła Nikola Owczarek, ale w kolejnych minutach temp gry dyktowały szczypiornistki ze stolicy. Skuteczne były bowiem Inga Trochimczyk i Dominika Macikowska, które dały swojej drużynie prowadzenie 3:1 i 8:4. Zespół z Poznania grał jednak cierpliwie i mozolnie, ale systematycznie zaczął odrabiać straty. Gospodynie mogły momentami jedynie rozkładać ręce. Po wykorzystanym karnym Kristiny Kubisovej strata przyjezdnych zmalała do jednego punktu (8:7). Mecz się wyrównał, ale końcówka pierwszej połowy należała do Enei. Dwukrotnie do bramki rywalek trafiała Nikola Żmijewska, bramkę zdobyła też Olha Lohunova, w efekcie Poznanianki do szatni schodziły prowadząc 16:12.
Druga połowa to już koncert Poznanianek. Nie do zatrzymania okazały się Kristina Kubisova, której wtórowała głodna grania Maja Schlabs. Momentami osamotniona Dominika Macikowska nie była w stanie odrobić strat. Enea Piłka Ręczna nie tylko nie dała sobie odebrać prowadzenia, ale powiększała przewagę. Różnica z czasem wzrosła nawet do ośmiu punktów (28:20), a pewne siebie przyjezdne zmierzały po drugi w tym sezonie komplet punktów. Tyle, że w pewnym momencie podopieczne Amelii Chmielewskiej straciły koncentrację i pozwoliły rywalkom na przejęcie inicjatywy. Do poznańskiej bramki trafiły Amelia Pusz i Lena Kępka. Skuteczną akcje przeprowadziła też Martyna Szczepanik, przez co przewaga Enei zmalała do zaledwie dwóch bramek (30:28).
Niestety, w końcówce wkradło się zbyt duże rozluźnienie i straciłyśmy koncentrację. Zamiast spokojnie kontrolować wynik, pozwoliłyśmy rywalkom złapać wiatr w żagle, przez co zrobiło się nerwowo. To dla nas ważna lekcja – nad utrzymaniem pełnego skupienia i konsekwentną grą do ostatniej sekundy meczu będziemy pracować
- przyznała Amelia Chmielewska, trenerka Enei Piłki Ręcznej Poznań.
Bo ten "napór" Stołecznych trwał do końca, ale w poznańskim zespole jest doświadczona Żaneta Lipok. Jej opanowanie i zimna krew w akcjach w ataku bardzo pomogły w utrzymaniu przewagi i w odniesieniu zwycięstwa 33:31.
Jestem zadowolona z tego meczu. Chociaż początek był trudny, to później jednak budowałyśmy przewagę. Bramki zdobywałyśmy dość łatwo, a nasza przewaga sięgała nawet dziewięciu trafień. Pokazałyśmy siłę, charakter i konsekwencję w grze, dzięki czemu miałyśmy spotkanie pod kontrolą. Cieszy zwycięstwo, ale wiemy też, że przed nami elementy, które musimy poprawić
- podsumowała trenerka Poznanianek.
Po dwóch kolejkach Ligi Centralnej Poznanianki plasują się w czołówce tabeli, chociaż druga runda dopiero się rozpoczęła, a pozostałe trzy mecze zaplanowano na sobotę i niedzielę.
Kolejne spotkanie szczypiornistki Enei Piłki Ręcznej rozegrają w niedzielę, 27 września. Wówczas o godzinie 17:00 w hali AWF-u podejmą Energę Sambor Tczew.
Handball AZS AWF Warszawa – Enea Piłka Ręczna Poznań 31:33 (12:16)
Bramki
AZS AWF: Macinkowska 8, Szczepanik 5, Kępka 4, Pawełek 4, Trochimczyk 4, Pusz 2, Wójcik 2, Pietrak 1 oraz Sawczuk 1
Enea Piłka Ręczna: Kubisova 9, Żmijewska 6, Schlabs 5. Lipok 4, Lohunova 4, Owczarek 3, Czyżewska 1 oraz Morozenko 1
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze