Osiem krótkich rogów, wykorzystany jeden. Ta statystyka najlepiej oddaje problemy ze skutecznością reprezentacji Polski w hokeju na trawie w meczu z Ukrainą. Było to drugie spotkanie biało-czerwonych w trwających w Poznaniu Mistrzostwach Europy U21 drugiej Dywizji. Polacy, by wciąż myśleć o realizacji celu, którym jest wygranie turnieju i awans do Dywizji Pierwszej nie mogli sobie pozwolić na porażkę w tym spotkaniu.
W pierwszym meczu reprezentacja Polski wygrała z Litwą 11:0, Ukraina natomiast doznała sromotnej porażki (0:10) z Włochami. Teoretycznie więc nie powinna być trudny, rywalem. W praktyce jednak okazało się inaczej.
Przespaliśmy pierwszą połowę, to na pewno. Mecze z Ukrainą sa trudne, ale chyba nik z nas nie spodziewał się, że będzie to tak dzisiaj wyglądało
- mówił po meczu Emil Witczak ciesząc się z wyszarpanego zwycięstwa.
Bo na pierwszego gola podopieczni Mateusza Mazanego musieli czekać aż 40 minut. Mieli w tym czasie już siedem krótkich rogów. Nie wykorzystali żadnego. Aż wreszcie po szybkiej akcji do bramki Ukrainy trafił Karol Gumny. To podrażniło rywali, którzy nie zamierzali rezygnować. Dobrze grali w środku polu, odbierając często piłkę Polakom. Szybko wprowadzali ją w pole strzałowe i zdobywali krótkie rogi. Tak było w 42. minucie, kiedy to właśnie z krótkiego rogu doprowadzili do wyrównania. Maksymiliana Pawlaka pokonał Serhii Riabchuk.
W ostatniej kwarta zaczęło więc robić się już trochę nerwowa, ale atmosferę uspokoił Franciszek Juszczak wreszcie trafiając z krótkiego rogu. Było 2:1 i chociaż rywale walczyli do ostatnich sekund, to wynik sie już nie zmienił.
Biliśmy dzisiaj głową w mur. To jest kategoria młodzieżowa, tutaj mecze często wygrywa się głową, dzisiaj ta głowa nam trochę nie dojechała. Bardzo się cieszymy, że dopisali kibice, ale dla tak młodych zawodników często to wiąże się z dodatkową presją. Cieszymy się bardzo z tej wygranej i jedziemy dalej
Reklama
- powiedział Mateusz Mazany, trener reprezentacji Polski. I dodał:
Wczoraj było komfortowo i mogliśmy utrzymać zaplanowany system zmian. Dzisiaj weszliśmy na tzw. sterowanie ręczne, chociaż nie spodziewałem się, że będę musiał tego systemu użyć. Trzeba było jednak zostawić tych najlepszych zawodników na boisku, liczę, że jutrzejsze spotkanie pozwoli mi bardziej manewrować składem, by jak najlepiej przygotować się do tych kluczowych spotkań z Włochami i Irlandią.
Tym jutrzejszym (środa) przeciwnikiem będzie reprezentacja Chorwacji.
Wyniki wtorkowych meczów ME U21 Dywizji II w Poznaniu:
Terminarz meczów - środa 29 lipca:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze