Reklama

Frederiksen: Legia ma duży potencjał. Papszun: Jesteśmy stabilni i trudno z nami wygrać

Czy Legia Warszawa stanie na drodze Lecha Poznań w drodze po mistrzostwo Polski? Sama na to nie ma szans, ale do Poznania wybiera się po zwycięstwo. Przed niedzielnym hitem PKO BP Ekstraklasy swoich podopiecznych ostrzega również trener Lecha Poznań Niels Frederiksen. Choć oba zespoły są w dobrej formie, to więcej może stracić Kolejorz.

Komplet przy Bułgarskiej

Bilety już dawno wyprzedane, piłkarze Lecha Poznań przystępują do hitowego starcia z pierwszego miejsca. Liderzy zrobią więc wszystko, aby utrzymać tę lokatę. Kolejorz dalej ma niewielką przewagę nad pozostałymi rywalami, co z jednej strony daje oddech, lecz z drugiej każdy mecz może być tutaj na wagę złota. Obecnie niebiesko-biała drużyna ma na koncie 49 punktów, zespół z Białegostoku ma ich 46, tak samo jak domykający podium Górnik Zabrze.

Mistrzowie Polski prezentują się w ostatnim czasie bez zarzutów, w pięciu ostatnich meczach zdobywając 11 punktów (3 zwycięstwa, 2 remisy). Taka stabilizacja nie jest przypadkiem, a po intensywnych miesiącach w końcu Lechici mają szansę odsapnąć. Uprzednio z korzyścią dla Lechitów zakończył się też inny szlagier. Ekipa pokonała na wyjeździe Pogoń Szczecin 2:1, choć gdyby nie pech Mikaela Ishaka mogłoby to się zakończyć jeszcze lepiej.

Reklama

(…) Powtórzenie tego osiągnięcia jakim byłoby ponowne zdobycie mistrzostwa Polski byłoby świetną sprawą dla zawodników i klubu. Wiem też oczywiście, że to się klubowi nie udało od wielu, wielu lat. Byłaby to fantastyczna sprawa, ale ja skupiam się na tych pięciu meczach, które są przed nami. Tym bardziej, że w tym sezonie jest wiele drużyn, które rywalizują o ten sam cel, w który i my mierzymy

- przyznał podczas piątkowego spotkania z mediami trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.

Absencje, ale też powroty

Choć sytuacja kadrowa Lecha Poznań nie jest już tak tragiczna jak jeszcze parę miesięcy wcześniej, to wciąż trener Frederiksen nie może korzystać ze wszystkich swoich podopiecznych. W pełnym treningu są Antonio Milić i Radosław Murawski. Regularnie, lecz w trybie indywidualnym, ćwiczą z kolei Mateusz Skrzypczak i Gisli Thordarson. Cieszyć kibiców Kolejorza może natomiast fakt, że po jednomeczowej absencji do gry wraca Bartosz Mrozek, który jest gwarancją jakości między słupkami.

Reklama

Radek Murawski, Antonio Milić, jak i Bartek Mrozek są już w pełnym treningu i są gotowi na to niedzielne spotkanie, ale musimy się jeszcze zastanowić ile minut mogą wystąpić. Tak jak wiemy, w przypadku Radka ta jego nieobecność trochę trwała, więc będziemy musieli się dłużej zastanowić. Nie ulega jednak wątpliwości, że cała trójka jest zdrowa i gotowa. Na pełnych obrotach trenował z nami też Plamen Andreev. Co do Mateusza Skrzypczaka, tutaj jeszcze nie jesteśmy pewni, ale myślimy, że będzie gotowy na kolejne spotkanie ligowe. Gisli z kolei zaczyna biegać, a rehabilitacja przebiega zgodnie z planem, choć może już w tym sezonie nie wystąpić

- skomentował szkoleniowiec

Reklama

Drugi biegun

Zupełnie inaczej klaruje się w tym sezonie sytuacja Legionistów. Stołeczna drużyna znalazła się na zakręcie, będąc swego czasu w strefie spadkowej. Wielu jednak ciężko wyobrazić sobie ekstraklasę bez klubu z Łazienkowskiej, a w ostatnim czasie Marek Papszun zdołał dźwignąć drużynę. W ostatnich pięciu meczach Legia Warszawa zanotowała dwa zwycięstwa i trzy remisy, co wywindowało ekipę na 11. miejsce. W zasięgu pozostaje natomiast nawet ósma lokata, lecz zarówno na górze, jak i na dole, panuje duży ścisk.

Reklama

Myślę, że Lech ma do nas szacunek i nie podejdzie lekceważąco do meczu. Wyniki pokazują, że jesteśmy stabilni i trudno z nami wygrać. Zakładam, że będzie to emocjonujące spotkanie, mocno wyrównane, mimo że dzieli nas trochę miejsc w tabeli

- mówi Marek Papszun, trener Legii Warszawa i dodaje:

Lech – Legia? To duży mecz, jeden z klasyków w Ekstraklasie. Sytuacja specyficzna, bo to koniec rozgrywek, wszystko się decyduje. Ważny mecz dla obu drużyn. Nie jesteśmy jeszcze bezpieczni, a jak wygramy, to zostaną cztery kolejki i 12 punktów do zdobycia. Podchodzę do tego w ten sposób, że to wielkie spotkanie pod kątem rangi, plus moment sezonu, w którym następują rozstrzygnięcia. Ogólnie pojęta presja jest na obu klubach, które będą chciały wygrać.

Reklama

Pracę Marka Papszuna w Legii docenia szkoleniowiec Kolejorza:

Znamy styl w jaki grają drużyny prowadzone przez trenera Marka Papszuna. W naszym odczuciu właśnie zaimplementował swój styl gry w drużynie z Warszawy, która przypomina nieco Raków. Zrobił z niej drużynę bardziej defensywną, ale równie bardzo agresywną. Tak też prezentuje się nasz rywal w ostatnich meczach, które też często szły po jego myśli. Od paru meczów Legia pozostaje niepokonana w lidze i zaliczała w tym czasie dobre występy. Tutaj trzeba podkreślić dobrą strukturę tej drużyny, także w defensywie. To jest zespół, który posiada bardzo dobrych piłkarzy, więc oczywiście będziemy przygotowani na różne warianty. Jeżeli zdecydują się na nas wyjść wysokim pressingiem, to też oczywiście będziemy na to przygotowani, i liczę, że poradzimy sobie z tym lepiej niż w meczu przeciwko GKS-owi Katowice (…). To będzie interesujący i trudny mecz

Reklama

- ocenił przeciwnika trener Frederiksen.

Mecz 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Lechem Poznań a Legią Warszawa zostanie rozegrane w niedzielę, 26 kwietnia. Początek meczu o godzinie 17:30. Takie spotkania nie należą do najłatwiejszych. Ostatnich szlagier z udziałem obu ekip zakończył się remisem 0:0. W lipcu natomiast drużyny mierzyły się ze sobą przy Bułgarskiej. Stawką był Superpuchar Polski i wówczas górą była warszawska Legia, zwyciężając 1:0.


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/04/2026 14:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości