Pięć meczów w 14 dni. Tak intensywny początek sezonu mają koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań. Ledwo co, w niedzielę zainaugurowały rozgrywki we własnej hali, to już w środę zagrają pierwsze spotkanie wyjazdowe. Po punkty pojadą do Bydgoszczy, gdzie zmierzą się z drużyną Artego. I będą zdecydowanym faworytem.
Koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań rozpoczęły sezon w Basket Lidze Kobiet od zwycięstwa, chociaż o komplet punktów w spotkaniu z Wisłą Kraków musiały walczyć do ostatnich sekund. https://sp360.pl/artykul/szczesliwe-zwyciestwo-n2519273
W drugim meczu nie powinno już być takich problemów, bo rywal - Artego Bydgoszcz przegrał obydwa swoje dotychczasowe spotkania, a w ostatnim przeciwko Ślęzie Wrocław rzucił ... 30 punktów. W drugiej kwarcie Bydgoszczanki zdobyły dwa (!) punkty, a w trzeciej pięć. Na tym poziomie rozgrywek to rzadko spotykana sytuacja. Nie ulega więc wątpliwości, że zdecydowanym faworytem środowego pojedynku będą wicemistrzynie Polski z Poznania. Chociaż, jak podkreśla trener Akademiczek nie wszystko w grze jego zespołu jest jeszcze takie, jak oczekuje.
Na pewno nasza obrona nie jest jeszcze taka, jaką prezentowaliśmy w poprzednim sezonie. Nasz styl pozostawia jeszcze dużo do życzenia, ale jestem przekonany, że z meczu na mecz będziemy dochodzić do lepszej formy
- przyznał Wojciech Szawarski.
Zespołu z Bydgoszczy oczywiście nie można lekceważyć. W pierwszej kolejce sezonu podopieczne doskonale znanego w Poznaniu Krzysztofa Szewczyka stoczyły zacięty bój z Energą Toruń, a dobre spotkanie zagrały Łotyszka Katrina Ozola oraz doświadczona Karina Michałek. Pod koszem z kolei mocnym punktem była mierząca 190 centymetrów wzrostu Amerykanka Asiah Jones.
Mecz koszykarek Enei AZS-u Politechniki Poznań w Bydgoszczy w środę o 19.00. W kolejnych dniach Akademiczki zagrają jeszcze trzy spotkania:
Granie co trzy, cztery dni to na pewno będzie dla nas coś nowego i nie będzie łatwo. W poprzednim sezonie to nasze niektóre rywalki przyjeżdżały do nas na mecze trochę "podmęczone" graniem w rozgrywkach europejskich, teraz to my będziemy w takiej sytuacji. Ale my się z tego cieszymy, bo przecież o to walczyłyśmy
- uważa Aleksandra Pszczolarska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze