Reklama

Stracona duża przewaga i zmarnowana szansa.Enea Basket uległa Spójni Stargard

To był prawdziwy koszykarski dreszczowiec przy Drodze Dębińskiej. Mimo znakomitego początku i nawet 19-punktowego prowadzeni, koszykarze Enei Basketu Poznań przewagę stracili i zeszli z parkietu pokonani. Doskonale grający Robert Glasper i Simeon Cottle zapewnili Spójni Stargard zwycięstwo 99:94.

Niedzielne spotkanie rozegrano przy pełnych trybunach. Niesieni głośnym dopingiem Poznaniacy od początku przejęli inicjatywę. Premierowe punkty zdobył Devontae Blanton. Potem Amerykanin bezbłędnie trafiał jeszcze zza łuku, a za moment tego samego dokonał Jan Nowicki, dając Enei Basket prowadzenie 8:2. Dwie akcje pod koszem zamknął również Arkadiusz Adamczyk – 12:2. Wtedy z dystansu odpowiedział osamotniony Simeon Cottle. Kolejne 3 oczka dopisał natomiast na konto Nowicki. Prowadzenie gospodarzy 20:7 robiło wrażenie, a po rzucie z dystansu Michała Samsonowicza było już 24:7. Sama końcówka należała do Filipa Siewruka, który wykorzystywał każdy rzut wolny, a pierwsza kwarta zakończyła się pełnym sukcesem Poznaniaków – 31:17.

Celująca w awans do ekstraklasy drużyna ze Stargardu w końcu musiała złapać swój rytm. Przebudzenie gości miało miejsce już w drugiej części meczu, a role powoli zaczęły się odwracać. Wprawdzie Spektakulsrnym wsadem kolejne dziesięć minut otworzył Sebastian Rompa, a 3 punkty dołożył Michał Samsonowicz, ale wówczas sygnał do ataku rywalom wysłał Robert Glasper. Był on w stanie trafić do kosza z niemal każdego miejsca na boisku, a udanej akcji Wojciecha Siembigi przewaga lokalnych stopniała do zaledwie 11 oczek (43:32). Równo z syreną z dystansu zapunktował jeszcze Jakub Karolak. Gościom do końca nie udało się odrobić strat, a koszykarze obu zespołów udali się do szatni (49:43).

Reklama

Tutaj nie ma mowy o zwieszeni głów w dół

Na wstępie trzeciej kwarty zza łuku trafił Robert Glasper, kolejną trójkę na konto Spójni dopisał Karolak i zespół gości zaczął powiększać przewagę. Koszykarze Enei nie tylko straty odrobili, ale po akcjach Filipa Siewruka i dobrej zmianie Jonasza Kluja prowadzenie (58:57). Powodów do radości po trzeciej kwarcie jednak nie było, bo po wypadzie pod kosz Aleksandra Jęcha było 70:62 dla gości.

Finisz, który rozgrzał wszystkich

Rezultat meczu wciąż był otwarty. Trybuny wrzały, a spotkanie zaczęło sprowadzać się do pojedynku Glaspera z Blantonem. Z dystansu cenne punkty dla Basketu zdobył Arkadiusz Adamczyk, ale do remisu wciąż Poznaniakom brakowało kilku punktów (70:78). Na finiszu nie brakowało też twardej męskiej gry, stąd też częste faule i niespodziewane przechwyty. Enea Basket miała swojego zadaniowca w postaci Michała Samsonowicza, Spójnia natomiast miała w swoim arsenale Wojciecha Czerlonko. Na półtorej minuty przed końcem spotkania drużyna z Poznania traciła wyłącznie 3 oczka (87:90). Bój toczył się do końca. Zabrakło niewiele, a zwycięstwo PGE Spójni Stargard przypieczętował rzutami wolnymi niezastąpiony Robert Glasper.

Reklama

Po 3. kolejkach 1 Ligi Enea Basket Poznań plasuje się na 5. miejscu. Już w kolejną niedzielę (11 października) koszykarze z Wielkopolski zagrają na wyjeździe z ŁKS-em Coolpack Łódź.

Enea Basket Poznań – PGE Spójnia Stargard 94:99 (31:17, 18:26, 13:27, 32:29)

Punkty
Enea Basket: Nowicki 9, Blanton 19, Stankowski 15, Rompa 7, Adamczyk 11, Malesa 2, Samsonowicz 13, Kluj 2, Siewruk 16

Spójnia: Glasper 21, Niedźwiedzki 9, Siembiga 9, Wadowski 4, Cottle 21, Karolak 11, Sunday 4, Jęch 11

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/10/2026 09:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości