Piłkarze Lecha Poznań przygotowują się już do sezonu 2026/2027. To kolejny sezon, w którym Lechici zagrają na kilku frontach. Stawką będzie m.in. trzeci tytuł mistrza Polski z rzędu, a także szansa na awans do Ligi Mistrzów. Świadomy wyzwań jest też Niels Frederiksen, który jest pełen optymizmu przed nadchodzącą kampanią. "W porównaniu do tego samego etapu sprzed roku jesteśmy bardziej gotowi do nadchodzących wyzwań" - powiedział trener Kolejorza.
Lech Poznań w poniedziałek oficjalnie rozpoczął przygotowania do sezonu 2026/2027. Z roku na rok w kieszeni klubu jest coraz więcej pieniędzy. To naturalnie przekłada się na ruchy transferowe. W bieżącym okienku do zespołu dołączyło już trzech klasowych zawodników, którzy mają szansę stać się gwiazdami PKO BP Ekstraklasy.
Każdy z nich prezentuje określony wysoki poziom, którego poszukiwaliśmy. Allahyar Sayyadmanesh to wszechstronny skrzydłowy, jest silnym zawodnikiem, dobrze grającym w pojedynkach, potrafiącym grać na dużej intensywności. Wiążę z nim spore nadzieje, cieszę się, że z nami jest. To samo jeśli chodzi o środkowego obrońcę, Terry’ego Yebe. Dysponuje on wielką siłą, fizycznie znajduje się na bardzo wysokim poziomie. Dodatkowo cechuje go szybkość i dobra gra z piłką przy nodze
Reklama
- powiedział Lecha Poznań Niels Frederiksen.
Szczegóły ostatniego transferu: Niemal dwumetrowy Terry Yegba piłkarzem Kolejorza. „Lecha trochę oglądałem”
Duńczyk zaznaczył przy tym, że to na czym najbardziej zależało sztabowi oraz włodarzom klubu udało się już zrealizować. Teraz w dużej mierze oczekiwać należy transferów wychodzących, a na włosku wisi przyszłość w Kolejorzu Antonio Milicia, który w niebiesko-białych barwach wywalczył trzy mistrzostwa Polski.
Myślę, że zabezpieczyliśmy się już, jeśli chodzi o pozycje wymagające najpilniejszych wzmocnień, a nasz skład na tę chwilę jest praktycznie kompletny. Następne tygodnie w tym kontekście będą oczywiście zależeć od ruchów wychodzących z klubu, jeśli takie nastąpią
Reklama
- dodał, mówiąc, że przy takim wariancie niewykluczone są kolejne wzmocnienia.
Pierwszym wyzwaniem dla niebiesko-białych będzie jednak mecz o Superpuchar Polski. Spotkanie zostanie rozegrane już 16 lipca na stadionie przy Bułgarskiej. Po zeszłorocznej porażce o trofeum z Legią Warszawa Lechici z pewnością zrobią wszystko, aby za nieco ponad dwa tygodnie wznieść trofeum do góry.
W porównaniu do tego samego etapu sprzed roku jesteśmy bardziej gotowi do nadchodzących wyzwań. Zadziałaliśmy szybko i dla trenera to zawsze pożądana sytuacji, gdy zaczynając przygotowania dysponuje on tyloma opcjami. Już przed okienkiem transferowym mieliśmy szeroki skład, więc już wtedy nasze położenie rysowało się korzystniej, niż na starcie ubiegłorocznych przygotowań
Reklama
- zadeklarował trener mistrzów Polski.
Zobacz również: Mecz o Superpuchar jednak w Poznaniu. Jest termin, to będzie generalny sprawdzian Lecha przed Ligą Mistrzów
Presja rośnie, lecz drużyna wydaje się być na to wszystko gotowa. Klub cały czas stawia na rozwój, czego przykładem jest sprawnie działająca Akademia Lecha Poznań. Zadaniem Frederiksena jest ponowne doprowadzenie pierwszego zespołu na szczyt. Nie jest to łatwe, ale szkoleniowiec po zeszłorocznym maratonie grania 'okrzepł' na froncie europejskim. Wszyscy wiedzą co mają robić, choć sztab dalej nie jest w komplecie.
Zawsze kieruje nami ambicja, by czynić zespół coraz silniejszy, rozwijać go jak najbardziej efektywnie. Po pierwsze musimy upewnić się, że przygotujemy się odpowiednio pod kątem fizycznym, w końcu przed nami bardzo dużo meczów, podobnie jak w zeszłym sezonie. Oprócz tego czeka nas praca nad aspektami taktycznymi, dokładnie taka, jak we wcześniejszych miesiącach. Działamy w określony sposób, nie zmienimy nagle wszystkie do góry nogami, bardziej będziemy celować w optymalizację i kontynuację
- dodał Duńczyk.
Marzeniem wszystkich jest, aby przy Bułgarskiej zagościły największe europejskie marki. Aby tak się stało konieczne jest wywalczenie awansu do Ligi Mistrzów. W ubiegłym roku to się nie udało, a drużyna zagrała w Lidze Konferencji. Tegoroczne wzmocnienia czynione były jednak z myślą powalczenia o znalezienie się w elitarnym gronie.
W pewnych względach znajdujemy się w jeszcze lepszym miejscu, niż przed rokiem przed startem sezonu. To pozytywne, że będziemy rozstawieni przez wszystkie rundy. Do tego jesteśmy gotowi pod kątem personalnym. Każdy jednak wie, że za nami trudne losowanie, spodziewam się bardzo wyrównanego dwumeczu, szanse możemy oceniać jako pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. Nie mamy jednak wpływu na los, musimy przygotować się najlepiej, jak to możliwe do tej rywalizacji
Reklama
- zakończył Frederiksen.
Pierwszy mecz eliminacji niebiesko-biała drużyna rozegra na wyjeździe już 21 lipca.
Więcej na ten temat: Fatalne losowanie Lecha Poznań. Trener: To jeden z najtrudniejszych rywali
Rywalem mistrzów Polski będzie duński Aarhus, co nie jest idealnym scenariuszem. Nikt nie chciał trafić na zespoły skandynawskie, lecz mimo wszystko to Lechici będą faworytami nadchodzącego dwumeczu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
… obyście ino nie wyjeżdżali do innych krajów w poszukiwaniu bazy treningowej … … tym razem do zimnych … … gdyby nie ten feralny urlop w arabii saudyjskiej zakończylibyście walkę i mistrza … … na pięć kolejek przed … … za lat ideologii komunistycznej nazwaliśmy to… … dostarczylibyście tytuł przed terminem … … na pięć meczów przed … … posłowie; jedyny pouczający relikt tego systemu… 2026-06-26
… obyście ino nie wyjeżdżali do innych krajów w poszukiwaniu bazy treningowej … … tym razem do zimnych … … gdyby nie ten feralny urlop w arabii saudyjskiej zakończylibyście walkę i mistrza … … na pięć kolejek przed … … za lat ideologii komunistycznej nazwaliśmy to… … dostarczylibyście tytuł przed terminem … … na pięć meczów przed … … posłowie; jedyny pouczający relikt tego systemu… 2026-06-26