Hokeistki PTH Kozice Poznań rozpoczeły swój kolejny sezon w TAURON Lidze Hokeja Kobiet. Za podopiecznymi Nazariiego Prokopchuka intensywny czas przygotowań i pierwszy wyjazdowe spotkania. Teraz przed Poznaniankami dwumecz z równie groźnym rywalem - GKS-em Stoczniowcem Gdańsk.
Nowy sezon TAURON Ligi Hokeja Kobiet rozpoczęty, mistrzowskiego tytułu broni zespół BS Polonii Bytom, który w znakomitym stylu wywalczył swój piętnasty tytuł. W krajowej elicie jest łącznie osiem drużyn, w tym także PTH Kozice Poznań oraz: Kojotki Naprzód Janów, GKS Stoczniowiec Gdańsk, SKKH Atomówki GKS Tychy, UKHK Unia Oświęcim, MMKS Podhale Nowy Targ oraz KS Cracovia 1906.
Sezon zasadniczy obejmuje 4 rundy. Każda z drużyn rozegra po 28 spotkań. Następnie rozpocznie się faza play-off, której start przewidziano na 27 lutego 2027 roku. Na decydujące rozstrzygnięcia kibicom przyjdzie jednak poczekać, bowiem skład przyszłorocznego podium mamy poznać dopiero w kwietniu.
Skład ekstraklasy – co do zasady, nie zmienia się. Bój toczy się zatem o jak najwyższą lokatę, a u pretendentek do tytułu kluczowe jest też rozstawienie na fazę pucharową. Wiadomo, że Poznaniankom ciężko będzie stanąć na podium mistrzostw Polski, lecz nie taki jest cel.
Bardzo mocno zależy mi na tym, aby wszystkie dziewczyny pograły, żeby wszystkie zagrały jak najwięcej meczów. Ciężko mówić tutaj o rywalizacji o medale, gdy w tych pierwszych trzech, czterech drużynach jest dużo kadrowiczek. Na ten sezon to nie jest naszym priorytetem. Dziewczyny mają grać, zdobywać doświadczenie, tak aby w kolejnych latach przekładało się to już na konkretne wyniki
Reklama
- mówił w rozmowie z nami trener PTH Kozic Poznań, Nazarii Prokopchuk.
Między sezonami w szeregach Kozic doszło do kilku zmian. Zespół nadal jest bardzo młody i perspektywiczny, pytanie jednak czy uda się zbudować trzon na kolejne kampanie. Najzdolniejsze zawodniczki zwykle szybko są "wyłapywane" przez inne kluby. Kluczowym punktem na mapie Polski jest tutaj zwykle Bytom. Choć brak typowego związkowego SMS-u, to taka funkcje pełni V Liceum Ogólnokształcące Mistrzostwa Sportowego im. Kamili Skolimowskiej. Podobnie jest w przypadku m.in. Oświęcimia.
Do Bytomia odeszła Antonina Kaczmarek, natomiast powróciła po dłuższej przerwie Helena Grzybowska. Kolejny powrót do nas to bramkarka Irmina Schramm, która miała drobną przygodę w zeszłym sezonie w meczu przeciwko Bytomiowi, ale od tego sezonu już jest stale z nami. Dołączyło wiele młodych zawodniczek, Maja Krzyżanowska młodsza siostra Marty oraz Liwia Pawlus z LHT Lublin, która będzie grać z nami dzięki porozumieniu z klubem z Lublina. Ilościowo jesteśmy w najlepszej sytuacji w historii Kozic, ponieważ zgłoszonych do rozgrywek mamy 28 zawodniczek z czego cztery dobrej klasy bramkarki. Do tej pory jeszcze tak nie mieliśmy, natomiast zawodniczki w większości są mało doświadczone i to było widać już w meczu z Tychami
- komentuje sytuację kadrową Prokopchuk.
Na Poznań dalej stawiają kadrowiczki młodego pokolenia, takie jak Agata Cybulska, czy Weronika Świątek. Plan jest taki, aby to właśnie one, po raz kolejny, stanowiły o sile zespołu.
Dwie najbardziej doświadczone zawodniczki w naszej drużynie urodzone są w roku 2008 Agata Cybulska i Weronika Świątek, a na przykład taka Katarzyna Frąckowiak z Tychów w roku 2008 to już się o kadrę ocierała nawet nie wiem czy nie grała, więc pracy jest dużo, ale nie poddajemy się
- uspokaja szkoleniowiec.
Pierwszy weekend sezonu 2026/2027 nie był dla hokeistek PTH Kozic Poznań udany. Pierwsze spotkanie z SKKH Atomówkami GKS-em Tychy zakończyło się porażką Poznanianek 1:6. Gospodynie lepiej wyglądały w każdym elemencie. Ciężko w bramce miała Irmina Schramm, którą Atomówki w 39 próbach pokonały 5 razy. Najskuteczniejsze okazały się Pamela Lesz oraz Julia Gębczyk, a jedyną bramkę dla Kozic - i to dopiero w 59. minucie, zdobyła Roksana Szymczak.
Rewanż rozegrano dzień później. W oddanych strzałach ponownie była duża różnica, 41:15 dla Atomówek, a całość zakończyła się dla nich wygraną 5:1. Początek meczu był obiecujący dla Poznanianek, bo to Kozice w 4. minucie otworzyły rezultat. To wtedy Biankię Miodek pokonała bohaterka minionego weekendu, Roksana Szymczak. Potem gole strzelały wyłącznie Atomówki, a słabość podopiecznych trenera Prokopchuka wykorzystała Katarzyna Frąckowiak, której wtórowała reszta koleżanek.
Teraz przed Kozicami kolejne wyzwanie. Już 26 i 27 września zmierzą się w wyjazdowym dwumeczu z hokeistkami GKS-u Stoczniowca Gdańsk. Drużyna z północy świetnie weszła w sezon, pokonując UKHK Unię Oświęcim 8:0 i 10:4.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze