Wójcik Racing Team zakończył sezon 2026 w Endurance dużym sukcesem. Wygrał legendarny wyścig Bol d'Or w klasie Superstock, zajmując wysokie, 6. miejsce w klasyfikacji ogólnej. Triumf w finałowej rundzie pozwolił Polakom wywalczyć także Puchar Świata FIM Endurance.
Finał sezonu 2026 rozegrano na Circuit Paul Ricard (Francja), a do legendarnego wyścigu długodystansowego Bol d'Or zgłoszono 56 maszyn, z czego aż 24 w klasie Superstock. Była to 89. edycja wyścigu i - jak się okazało - w pełni udana dla polskiego zespołu, który odnotował historyczny sukces. Wójcik Racing Team wystawił Hondę CBR1000RR-R Fireblade, zgłaszając do jazdy: Poznaniaka Mateusza Molika, pochodzącego z Nowego Tomyśla Milana Pawelca oraz Jordiego Torresa i Hectora Garzo.
Już w kwalifikacjach Wójcik Racing Team jechał na czołowych lokatach. Dało to ekipie drugą pozycję startową w klasie Superstock, tuż za węgierskim Champion HERT Powered by MRP z BMW nr #38. I chociaż w trakcie wyścigu zespół musiał radzić sobie z problemami technicznymi, to nie miało to przełożenia na wynik końcowy. Honda dojechała na 1. miejscu w klasie Superstock, meldując się w klasyfikacji ogólnej na wysokiej 6. lokacie. Honda z numerem 77 przejechała 717 okrążeń. To historyczny sukces Wójcik Racing Team, który wcześniej osiem razy stawał na podium cyklu FIM EWC. Nigdy wcześniej natomiast załoga nie stanęła na najwyższym stopniu.
Triumf w Bol d'Or przypieczętował jednocześnie zdobycie upragnionego Pucharu Świata FIM Endurance w klasie Superstock, do którego wywalczenia kluczem również był świetny występ na francuskiej ziemi. Początek sezonu 2026 nie zwiastował okraszonego złotem finiszu. Po wyścigu na torze Le Mans więcej było pytań niż odpowiedzi. Przełamanie Polakom dały występy w Spa-Francorchamps i Suzuce, które wywindowały zespół na 2. miejsce. 24-godzinny Bol d'Or stanowi doskonałą wisienkę na torcie.
Trzy podia z rzędu, w tym wygrana w Bol d’Or, a co za tym idzie zwycięstwo w Pucharze Świata klasy Superstock to historyczny sukces nie tylko dla nas jako zespołu, ale także dla całego polskiego motorsportu, dlatego jesteśmy wszyscy bardzo dumni, a także bardzo wdzięczni. Ogromne podziękowania dla całej ekipy, naszych zawodników, mechaników, partnerów, dostawców, sponsorów i oczywiście niesamowitych polskich kibiców, którzy zarywali noce, aby dopingować nas podczas wszystkich czterech wyścigów
Reklama
- skomentował sukces kierownik zespołu, Grzegorz Wójcik.
W Endurance to koniec sezonu, ale Poznaniak Mateusz Molik ma jeszcze gdzie jeździć.
Kolejnym planowanym startem jest kolejna runda Mistrzostwach Europy Stock w Hiszpanii na del Motor de Aragon
- mówi Jacek Molik, trener Mateusza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze