Kajakarz Bartosz Stabno wrócił do sportu. Były medalista mistrzostw Europy i Uniwersjady miał kilkuletnią przerwę, po której zmienił klubowe barwy i znów zaczął regularne treningi. "Namówił mnie Jakub Stepun. Wróciłem, bo widzę dla siebie miejsce" - mówi nam zawodnik AZS-u AWF-u Poznań.
Kajakowe treningi zaczął w wieku 13 lat w Klubie Sportowym Posnania. W barwach tego klubu osiągnął największe swoje sukcesy. Dwukrotnie był medalistą mistrzostw Europy (K4 1000), dwukrotnie stanął na podium Uniwersjady, ale wielokrotnie startował także w mistrzostwach świata. W 2015 roku, w konkurencji K1 500 metrów zajął na mistrzostwach globu 5. miejsce, rok później był szósty w olimpijskiej jedynce K1 1000 metrów.
W ostatnich sezonach nie wiedzieliśmy Bartosza Stabno podczas regat. Teraz znów się ściga.
Miałem cztery lata przerwy. Jakub Stepun mnie namówił do powrotu i przez cały sezon sumiennie i systematycznie trenowałem, zmieniłem klub na AZS AWF Poznań i muszę przyznać, że czuję dużą satysfakcję i znów czuję radość z pływania
- przyznał Bartosz Stabno. I zapowiedział, że podejmie próbę zakwalifikowania się do kadry narodowej kajakrzy:
W tym roku zaledwie sekundy mi zabrakło żeby dostać się do kadry Polski seniorów. Na mistrzostwach kraju wywalczyłem srebrny medal w dwójce, więc trenuję. Mimo moich 35 lat, to czuję się młodo i jeśli zdrowie będzie mi dopisywało, to powalczę. Obserwowałam uważnie osady kadrowe, wróciłem, bo widzę dla siebie miejsce.
Reklama
Ostatnim startem w tym roku były Mistrzostwa Wielkopolski, które w miniony weekend odbyły się na Torze Regatowym Malta. W olimpijskiej konkurencji K2 500 Bartosz Stabno z Janem Wiśniewskim wygrali, a w K1 500 Stabno był piąty.
To już końcówka sezonu, wielu zawodników miało już nawet po urlopy, ale to fajna szansa, by się jeszcze sprawdzić. Zwłaszcza, że można pościgać się z Hiszpanami i Niemcami, którzy tutaj startują. To może być motywacja do treningów zimowych
- dodał Bartosz Stabno.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze