Koszykarze Enei Basketu Poznań udanie zainaugurowali nowy sezon. Pokonali we własnej hali Weegree Politechnikę Opolską 95:75. Zespół w nowej odsłonie przyszło zobaczyć kilkuset kibiców. Trybuna wypełniła się po brzegi.
Poznańscy kibice stęsknili się za koszykówką, ale też byli ciekawi nowych zawodników Enei Basketu Poznań. Bo w zespole przed nowym sezonem doszło do wielu zmian. Gra pozyskanych koszykarzy mogła się podobać, ale i pozostali znacznie przyczynili się do wygranej.
Podopieczni Edmundsa Valeiki od początku spotkania grali agresywnie w obronie. I to przyniosło skutek, bo koszykarze z Opola mieli problemy z rozegraniem akcji. Równie dużo kłopotów napotykali pod koszem, gdzie brylował nowy center Enei Basketu Somto Dinamochie. W efekcie pierwszą kwartę gospodarze wygrali 22:14.
Chociaż wygraliśmy tę pierwszą kwartę, to to nie do końca była to nasza dobra gra. Było widać, że to pierwsza kwarta w pierwszym meczu
- uważa Michał Samsonowicz z Enei Basketu.
W drugiej kwarcie Weegree AZS Politechnika Opolska potrafiła już się przeciwstawić, na obwodzie skuteczny był Łukasz Kupczyński. Poznaniacy utrzymywali jednak przewagę. Spora w tym zasługa skutecznych Devontae Blantona i Patryka Stankowskiego. Kapitan Enei Basketu grał ... kapitalnie. Do przerwy jego zespół prowadził 46:36.
Kto obawiał się, że wrócą demony z poprzedniego sezonu, czyli słabsza trzecia kwarta, ten mógł się uspokoić, bo koszykarze Enei trzecią kwartę rozegrali znakomicie. Co prawda zespół Weegree Politechnika Opolska potrafił Poznaniakom sprawić kłopoty (akcje Juliana Roche), ale gospodarze skuteczni byli z dystansu. Za trzy punkty trafili Devontae Blanton, Patryk Stankowski i Filip Siewruk i przewaga wzrosła do ponad 20 punktów, a po trzech kwartach Enea prowadziła 70:48.
Weegree Politechnika to bardzo młody zespół, ale też bardzo ambitny. Pokazał to w ostatniej kwarcie. Wystarczyły celne rzuty DJ Campbella i skuteczne akcje Łukasza Kupczyńskiego i przewaga zmalała do czternastu punktów (78:64). Edmunds Valeiko poprosił o czas, po nim wszystko wróciło "do normy". Na inaugurację sezonu Enea Basket wygrała z Politechniką 95:75.
Najbardziej jestem zadowolony z naszego zaangażowania. To takie DNA naszej drużyny. Budujemy to już od samego początku okresu przygotowawczego i na tym chcemy budować naszą grę. i to na dzisiaj było widać. Jeszcze wiele rzeczy jest do poprawy, ale zaangażowanie całej drużyny było na stop porcent
- podsumował Jan Malesa z Enei Basketu.
Walczyliśmy do końca, ale na Poznań to było dzisiaj za mało. Wiedzieliśmy, że Basket zagra bardzo agresywnie w obronie, a my mamy chyba najmłodszy w lidze. Może więc brakować tej fizyczności. To oczywiście nie jest wymówka. Drużyna z Poznania zwłaszcza u siebie jest groźnym zespołem, ale mam nadzieję, że w rewanżu my będziemy już bardziej dojrzałym zespołem i jeszcze bardziej postawimy się rywalowi
Reklama
- skomentował Łukasz Kupczyński, kapitan Weegree Politechniki.
Punkty dla Enei: Patryk Stankowski 19, Filip Siewruk 17, Devontae Blanton 16, Arkadiusz Adamczyk 11, Somto Dimanochie 9, Jan Nowicki 7, Michał Samsonowicz 7, Jonasz Kluj 5,, Jan Malesa 3
Najwięcej dla AZS-u: Weegree: Łukasz Kupczyński 16, Julian Roche 14, Djorkaeff Campbell 14, Tomasz Krzymiński 13
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze