Reklama

Warta liderem, Enea AZS AWF znów z karnymi zagrywkami, Politechnika z pierwszą wygraną

Hokeiści na trawie Warty Poznań zostali nowym liderem Hokej Superligi i po dwóch kolejkach spotkań są jedyną drużyną z kompletem punktów. W derbach Poznania AZS Politechnika lepszy od Grunwaldu, a Enea AZS AWF kolejne spotkanie zakończyła karnymi zagrywkami.

Pierwszy raz w Gnieźnie

To była kolejka debiutów. Debiutów nowych boisk w Hokej Superlidze. Najpierw oficjalnie otwarto obiekt w Gnieźnie, a następnie o pierwsze ligowe punkty w tym sezonie zagrała na nim Stella Gniezno. Świętowanie zepsuli rywale z Warty Poznań, którzy chociaż muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Mikołaja Gumnego, to w drugim meczu drugi raz wygrali. Pokonali Stellę 6:2, a hat-trickiem popisał się Szymon Cyprych.

Pierwszy raz w Centrum Politechniki

Także hokeiści na trawie AZS-u Politechniki zaliczyli pierwsze ligowe spotkanie na nowoczesnej nawierzchni. Zmodernizowany obiekt poznańskiej uczelni został oddany do użytku w czerwcu, odbyły się na nim młodzieżowe mistrzostwa Europy 2. dywizji, ale dopiero dzisiaj nastąpiła na nim ligowa inauguracja. Mecz dwóch odwiecznych rywali Politechniki i Grunwaldu Poznań był dobrym widowiskiem. Gospodarze zaskoczyli jeszcze przed spotkaniem - transferem "last minute". Zawodnikiem PP został doświadczony Mateusz Hulbój. I przywitał się z poznańskimi kibicami najlepiej jak mógł, strzelając pierwszego gola. 

Reklama

Udało się strzelić gola w debiucie, bardzo się z tego cieszę. I wiem, że ta przygoda tutaj będzie nadal trwała

- powiedział Mateusz Hulbój. 

Do przerwy AZS prowadził 2:0 (drugi gol Mateusza Stotko), ale po zmianie stron do głosu doszli hokeiści Grunwaldu. Tyle, że grali wyjątkowo nieskutecznie. Okazji stwarzali sobie mnóstwo, ale kolejny raz zawodzili z krótkich rogów. 

To prawda, byliśmy znów nieskuteczni. Jestem jednak dumny z drużyny, bo znów pokazaliśmy charakter i byliśmy bardzo blisko odrobienia strat

Reklama

- mówił Mikołaj Głowacki, kapitan Grunwaldu Poznań, strzelec jedynego gola dla Wojskowych.

W końcówce Grunwald zaryzykował, wycofał bramkarza, ale wtedy Politechnika z kontry strzeliła na 3:1 (Henryk Wolsztyński). 

Kolejny mecz i znów gramy nieskutecznie. Politechnika nie była dziś lepszym zespołem, tylko wykorzystała swoje sytuacje. My tych szans mieliśmy mnóstwo, ale Mateusz Popiołkowski wyciągnął takie piłki, że nie mogłem w to uwierzyć. Dziś miałem tylko jednego zawodnika na ławce rezerwowych, a graliśmy jak równy z równym. Niestety, sytuacja kadrowa nie jest najlepsza, trzech graczy jest kontuzjowanych, a jeden ze względów osobistych nie mógł wystąpić 

Reklama

- podsumował Szymon Hutek, grający trener Grunwaldu.

Całe wakacje trenowaliśmy na tej nawierzchni, więc zdążyliśmy się z nim oswoić. Natomiast w tym meczu dopisało nam szczęście, bo cały czas był otwarty, a Grunwald miał dużo szans, by doprowadzić do remisu. Cieszę się, że w taki sposób otwieramy nasz stadion, myślę, że ona będzie naszym atutem. Ja cieszę się, że kolejne boiska z nowoczesną nawierzchnią są oddawane do użytku, bo to tylko spowoduje rozwój hokeja

- powiedział Dariusz Rachwalski, trener AZS-u Politechniki, która zagrała bez Jacka Kurowskiego.

Reklama

W Siemianowicach mistrz Polski prowadził już 3:1 z Pomorzaninem, ale goście doprowadzili do remisu 3:3. W karnych zagrywkach lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 5-4.

Karne zagrywki decydowały także o wyniku spotkania LKS-u Gąsawa z Eneą AZS AWF Poznań. Akademicy po golu Jakuba Czerwińskiego prowadzili, ale Jakub Janicki wyrównał. Enea musiała zadowolić się jednym punktem, bo w karnych lepsi byli gospodarze.

Myślę, że był to mecz na remis. Gąsawa bardzo dobrze zagrała w defensywie, przez co mieliśmy sporo problemów z kreowaniem sytuacji strzeleckich. Cieszy nas natomiast skuteczność krótkich rogów, ponieważ mieliśmy dzisiaj tylko jeden i zamieniliśmy go na bramkę. To element, który mocno nas bolał w poprzednim sezonie. Niestety po raz kolejny straciliśmy koncentrację i w końcówce pozwoliliśmy doprowadzić do wyrównania. Szkoda, że nie udało się wygrać karnych zagrywek, każdy punkt będzie na wagę złota w tym sezonie

Reklama

- skomentował Mateusz Nowakowski, kapitan Enei AZS-u AWF-u Poznań. 

Wyniki 2 kolejki superligi:

  • LKS Gąsawa - Enea AZS AWF Poznań 1:1 (0:0); karne zagrywki 5-3
  • Stella Gniezno - Warta Poznań 2:6 (1:4)
  • Abex Rekreacja HKS Siemianowiczanka - Pomorzanin Toruń 3:3 (2:1); karne zagrywki 5-4
  • AZS Politechnika Poznań - Grunwald Poznań 3:1 (2:0)

tabela
                 
1. Warta Poznań                           2  6  10-5
2. Pomorzanin Toruń                     2  4   7-5
3. HKS Siemianowiczanka            2  4   6-5
4. AZS Politechnika Poznańska    2  3   6-5
5. Enea AZS AWF  Poznań.          2  3   5-5
6. LKS Gąsawa                             2  1   3-4
7. Grunwald Poznań.                     2  1   5-7
8. Stella Gniezno                           2  0   4-10

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/09/2026 23:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości