Reklama

Szkoleniowiec Lecha Poznań szanuje punkt i ostrzega Legię Warszawa

Lech Poznań zremisował z angielskim Sunderlandem 1:1 w meczu 3. kolejki Ligi Europy. Szkoleniowiec Kolejorza powiedział, że jego drużyna szanuje ten punkt. Podobnego zdania jest Radosław Murawski, jednak dodał, że ma mieszane uczucia po tym spotkaniu. Duński trener zwrócił także uwagę na jeden aspekt, który nie pomagał w tym starciu.

Kolejorz w czwartkowym spotkaniu zdołał odrobić straty. Po 80 sekundach Lechici przegrywali 0:1. W drugiej połowie remis w starciu z Sunderlandem zapewnił rezerwowy Leo Bengtsson.

Gol Leo nas bardzo cieszy. To był wyrównany mecz, w którym obie drużyny miały szanse na zwycięstwo. Wcześniej przegrywaliśmy po 0:4, dlatego teraz ten punkt nas cieszy. Pozytywnie oceniamy również nasz występ jako całość. Drużyny z Premier League są przyzwyczajone do gry w wysokim tempie i z dużą intensywnością. Dla nich to nic nowego. Myślę, że dobrze poradziliśmy sobie z tymi wyzwaniami.

Reklama

- powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Niels Frederiksen.

Frederiksen zauważył, że mecz z przedstawicielem Premier League był podobny do spotkania, które Lechici rozegrali w pierwszej kolejce Ligi Europy z Crystal Palace w Londynie.

Musimy zachować pokorę. Biorąc pod uwagę, że przegraliśmy dwa poprzednie mecze po 0:4, musimy szanować ten punkt. Nasz występ oceniam jednak jako dobry. To spotkanie przypominało starcie w Londynie, z tą różnicą, że tam za nasze błędy zostaliśmy mocno ukarani. To dla nas ważny punkt, który na koniec może zrobić różnicę.

Reklama

- dodał.

Murawa na Enea Stadionie nie pomogła

Szkoleniowiec Kolejorza dodał, że w czwartkowym meczu nie pomagała mu... murawa. Została ona położona w czerwcu, po koncertach Sanah i Dawida Podsiadły. Do tej pory na Enea Stadionie w tym sezonie rozegrano 12 spotkań, a pora roku nie będzie w najbliższym czasie sprzymierzeńcem osób odpowiedzialnych za jej stan.

Kiedy jesteś drużyną, która chce grać w piłkę i budować akcje od tyłu, potrzebujesz jak najlepszego boiska. Wiem, że wszyscy w klubie robią, co mogą, w sprawie murawy, ale dzisiaj faktycznie nie była ona naszym sprzymierzeńcem. Patrząc całościowo, oczekuję, że kiedy murawa zostanie wymieniona, będziemy lepiej radzić sobie z piłką przy nodze.

Reklama

- mówi Frederiksen

Legia ma się czego obawiać przed meczem z Kolejorzem

Trener Lecha dodał na konferencji prasowej, że jego zespół staje się coraz silniejszy po spotkaniach w europejskich pucharach, co widać również podczas meczów ligowych w ekstraklasie. Podkreślił, że najbliższy rywal Kolejorza, czyli Legia Warszawa, ma się czego obawiać przed niedzielnym starciem.

Stajemy się silniejsi z każdym wymagającym meczem, który rozgrywamy, szczególnie jeśli mierzymy się z rywalem na wysokim poziomie. Widać, że robimy postępy. Chciałbym podkreślić, że przekłada się to również na mecze Ekstraklasy. Nie jest przypadkiem, że po spotkaniach w Europie odnosiliśmy później wysokie zwycięstwa w lidze. Biorąc pod uwagę okoliczności niedzielnego meczu, myślę, że Legia może szykować się na małe tarapaty.

Reklama

Radosław Murawski powiedział natomiast:

Mamym mieszane uczucia po tym meczu. Znamy jakość Sunderlandu, mieli sytuacje, natomiast my też mieliśmy swoje okazje i one zazwyczaj w ekstraklasie wpadają do bramki, a to nas później niesie. Trzeba być zadowolonym mimo wszystko, bo przegrywaliśmy 0:1, nie poddaliśmy się, walczyliśmy do końca o gola. Udało się ją strzelić, szkoda, że nie wpadło więcej, bo można było na tym stadionie i przy tych kibicach pójść za ciosem. Szanujemy i cieszymy się z tego punktu.

Reklama

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/10/2026 11:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości