Reklama

Przełamanie Lecha Poznań w Lidze Europy. Ten remis smakuje jak zwycięstwo

Lech Poznań doczekał się pierwszego gola i pierwszych punktów w tej edycji Ligi Europy. Kolejorz zremisował na Enea Stadionie z Sunderlandem 1:1, choć już po 80 sekundach przegrywał po fatalnym błędzie. W drugiej połowie podopiecznych Nielsa Frederiksena uratował rezerwowy Leo Bengtsson.

Mimo iż przeciwnik Lecha Poznań przechodzi kryzys i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Premier League, nikt w stolicy Wielkopolski nie traktował tego spotkania jak „spacerku”. Co więcej, Sunderland, nawet w okrojonym składzie, bez Briana Brobbeya, Wilsona Isidora, Omara Alderete czy Thomasa Meuniera, wciąż był faworytem czwartkowego spotkania 3. kolejki Ligi Europy.

Kolejorz, zgodnie z zapowiedzią trenera Nielsa Frederiksena, miał jednak zaprezentować swoją filozofię i styl gry. Michał Gurgul, podstawowy lewy obrońca Lecha, podkreślał natomiast na przedmeczowej konferencji prasowej, że celem jego zespołu jest rozpoczęcie regularnego punktowania, tracenie mniejszej liczby goli i zdobywanie większej liczby bramek.

Reklama

Skład Lecha Poznań na mecz z Sunderlandem

Lech znów podarował gola rywalom

Słowa Gurgula były aktualne przez zaledwie 80 sekund. Tyle bowiem Kolejorzowi udało się utrzymać bezbramkowy remis. Lechici już w pierwszej akcji - po raz kolejny w tej edycji Ligi Europy - sprezentowali gola rywalom. Mateusz Lis niedokładnie podał piłkę do Gurgula, a tę przejął Nilson Angulo. Kolumbijczyk zagrał następnie wprost na głowę Timura Tuterova, który zdobył swoją drugą bramkę dla „Czarnych Kotów”.

Gol Sunderlandu na 1:0 w meczu z Lechem Poznań [WIDEO]

Reklama

I podobnie jak w meczach z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen, to rywale dominowali na boisku. Lechici mogli jednak doprowadzić do remisu w 16. minucie. Dobrym, prostopadłym podaniem do Daniela Hakansa popisał się Pablo Rodriguez. Fin znalazł się w doskonałej sytuacji, ale fatalnie spudłował.

Chwilę później Anglicy mogli podwyższyć prowadzenie na 2:0. Malick Fofana najpierw trafił w słupek, a przy kolejnej próbie Granit Xhaka strzelił wprost w Mateusza Lisa. Poznaniacy po raz kolejny podczas europejskiej kampanii wyglądali w defensywie jak dzieci we mgle.

Reklama

Od 30. minuty Lechici byli bezradni w ofensywie i nie oddali ani jednego strzału na bramkę Robina Roefsa. Łącznie w pierwszej połowie Kolejorz dwukrotnie zmusił holenderskiego golkipera do interwencji, podczas gdy jego vis-a-vis musiał interweniować aż osiem razy. Jeśli mielibyśmy szukać pozytywów po pierwszych czterdziestu pięciu minutach, to Niebiesko-Biali zrobili progres względem dwóch pierwszych spotkań, gdzie do przerwy przegrywali trzema golami.

Premierowe trafienie Kolejorza i pierwsze punkty w Lidze Europy

Druga połowa była już bardziej wyrównana, choć momentami również senna. Przy Bułgarskiej tempo spotkania nieco spadło, ale nie oznaczało to braku sytuacji bramkowych. W 51. minucie Poznaniacy mieli kolejną dobrą okazję, by wyrównać stan rywalizacji. Przebojem w pole karne Sunderlandu przedarł się Patrik Walemark, ale jego uderzenie nieznacznie minęło lewy słupek bramki Robina Roefsa.

Reklama

Po godzinie gry Sunderland miał doskonałą okazję do podwyższenia prowadzenia, jednak Mateusz Lis dobrze spisał się między słupkami po strzale Nordi Mukiele.

W 62. minucie trener Niels Frederiksen przeprowadził pierwsze zmiany, które okazały się strzałem w dziesiątkę. Szczególnie udane było wprowadzenie Leo Bengtssona, który w 71. minucie ucieszył kibiców zgromadzonych na Enea Stadionie. Po rzucie rożnym piłka trafiła wprost pod nogi Szweda, a ten mocnym strzałem po ziemi zdobył pierwszą bramkę dla Lecha w obecnej edycji Ligi Europy.

Reklama

Gol Lecha Poznań na 1:1 w meczu z Sunderlandem [WIDEO]

Kilkanaście sekund później Kolejorz powinien już prowadzić w czwartkowym spotkaniu, ale po zamieszaniu w polu karnym Sunderlandu piłka zatrzymała się na górnej siatce bramki. Chwilę później podobnie było po drugiej stronie boiska. Chris Rigg próbował pokonać Lisa technicznym strzałem, ale piłka minęła bramkę o centymetry, a bramkarz Lecha mógł odetchnąć z ulgą.

Poznaniacy ostatecznie zdobyli swoje pierwsze punkty w Lidze Europy. Teraz Kolejorza czeka przygotowanie do niedzielnego szlagieru z Legią Warszawa. A kolejny mecz w europejskich pucharach Lech rozegra 5 listopada w Lizbonie z tamtejszą Benfiką.

Reklama

Lech Poznań - Sunderland AFC 1:1 (0:1)

  • Bramki: Bengtsson 71 - Tuterov 2
  • Lech: Lis - Pereira, Skrzypczak, Yegbe, Gurgul - Murawski (83. Agnero), Kozubal, Walemark (82. Berggren), Rodriguez (62. Bengtsson), Hakans (62. Palma) - Ishak (87. Jagiełło)
  • Sunderland: Roefs - Mukiele (63. Hume), O’Nien, Danso, Methalie - Xhaka (63. Sadiki), Ahoka, Angulo (64. Rigg), Diarra (63. Le Fee), Fofana - Tuterov (85. Mandava)
  • Żółta kartka: Danso (Sunderland)
  • Sędziował: Balazs Berke (Węgry)
  • Widzów: 34 606 (Enea Stadion)
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/10/2026 20:35
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości