- Chcemy zacząć punktować, tracić mniej goli, więcej strzelać, taki jest cel na nasz najbliższy mecz - powiedział przed starciem z Sunderlandem obrońca Lecha Poznań, Michał Gurgul. Trener Kolejorza, Niels Frederiksen zapewnił, że jego zespół będzie cały czas dążyć do tego, by cały czas prezentować swój styl gry. Dla Duńczyka spotkanie z Anglikami będzie jubileuszowe w pucharach.
Dla Kolejorza czwartkowy mecz będzie trzecim pojedynkiem w fazie zasadniczej Ligi Europy. Lechici zajmują ostatnie miejsce w tabeli, bez punktu, bez strzelonego gola, za to z ośmioma straconymi bramkami. Szkoleniowiec Poznaniaków, mimo dwóch porażek 0:4 nie załamuje rąk i cały czas podkreśla, że jego zespół będzie starać się prezentować swój styl gry.
W tych meczach nie byliśmy bezradni. W Londynie oczywiście wysoko przegraliśmy, ale nie uważam, że wynik oddawał przebieg spotkania. Mecz z Bayerem był trudny. To drużyna, która w ubiegłym sezonie grała w Lidze Mistrzów i postawiła nam wysoko poprzeczkę. Zawsze będziemy jednak dążyć do tego, by prezentować własny styl gry
Reklama
- powiedział trener Niels Frederiksen.
Michał Gurgul, to zaraz po Mateuszu Lisie, zawodnik Kolejorza, który ma najwiecej minut w nogach. Lewy obrońca mistrzów Polski rozegrał w tym sezonie 1695 minut. Kolejne 90 dołoży w czwartek, bowiem nic nie wskazuje na to, że Niels Frederiksen nie skorzystałby z jego usług.
Tempo narzucane przez rywali w Lidze Europy dobrze przekłada się na grę w lidze. To dla nas ważny aspekt. Chcemy zacząć punktować, tracić mniej goli i strzelać ich więcej. Taki jest nasz cel na najbliższy mecz. Pojedynki z tak jakościowymi i nieprzewidywalnymi przeciwnikami to świetna okazja do rozwoju.
Reklama
- podkreślił 20-latek.
Gurgul został zapytany o to, jak wyglądają przygotowania do najbliższego spotkania.
Przygotowania wyglądają podobnie. Nie mamy więcej czasu ani możliwości, by przetrenować cos więcej. Wiemy jak wyglądały poprzednie mecze, więc wiemy, jakbyśmy chcieli zareagować na te dwie porażki
- dodał.
Po dwóch porażkach 0:4 w Lidze Europy Lech Poznań szuka sposobu na poprawę gry w defensywie. Przed czwartkowym spotkaniem z Sunderlandem trener Kolejorza podkreśla, że nie żałuje wcześniejszych decyzji, ale jego zespół wprowadza korekty taktyczne. Szkoleniowiec zaznacza też, że mimo problemów w starciach z mocnymi rywalami poznaniacy nie zamierzają rezygnować z własnego stylu gry.
Nie żałuję decyzji podjętych przed meczami z Crystal Palace i Bayerem. Oczywiście zawsze można coś zmienić. Nie byliśmy zadowoleni z dwóch porażek 0:4, a wyniki były dalekie od tych, które dałyby nam satysfakcję. Staramy się wprowadzać pewne korekty taktyczne i dostosowywać naszą grę do rywali. W Londynie, patrząc całościowo, zaprezentowaliśmy się nieźle. W meczu z Bayerem mieliśmy swoje problemy, ale nadal pracujemy nad tym, by jak najlepiej reagować na sposób gry przeciwników.
Jutro Niels Frederiksen poprowadzi Kolejorza po raz 25. w europejskich pucharach, wyprzedzając tym samym Johna van den Broma, który prowadził Lecha w takich rozgrywkach 24-krotnie.
Dla mnie nie jest to istotne, liczy się wynik. Jeśli wygramy, z przyjemnością uczczę tę wyjątkową okazję. W ciągu ostatnich dwóch i pół roku rozegraliśmy sporo takich spotkań. Ambicją klubu jest gra w europejskich pucharach w każdym sezonie. Nieczęsto zdarzało się, że występowaliśmy w fazie ligowej, a teraz jesteśmy w niej drugi sezon z rzędu
- mówi Niels Frederiksen.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze