Koszykarki Enei AZS-u Poznań rozegrały drugi mecz w rozgrywkach EuroCup. Po wygranej we własnej hali z francuskim Landerneau Bretagne Basket, wyjechały do Włoch na spotkanie z BCC Castelnuovo Scrivia. Wrócą w kiepskich nastrojach, bo przegrały 64:73.
Poznanianki rozpoczęły spotkanie fatalnie. Już po trzech minutach przegrywały 2:11. Akademiczki nie potrafiły powstrzymać odważnie grających Anastasii Conte i Cornella Fondren. Rywalki agresywnie broniły, przez co zkutecznie utrudniały dojście do pozycji rzutowych. A nawet jeśli takie udało się Akademiczkom wypracować, to nie trafiały nawet spod samego kosza. W efekcie po sześciu minutach gry przegrywały 6:11. I chociaż za sprawą Aleksandry Pszczolarskiej Enea zmniejszyła straty, to cały czas przewagę miały Włoszki. Po pierwszej kwarcie wygrywały 19:11 i miały na koncie trzy celne rzuty za trzy punkty. AZS nie trafił zza łuku ani razu.
Druga kwarta rozpoczęła się od ... dwóch celnych rzutów za trzy zespołu BCC. Dwukrotnie trafiła Sofia Frustaci i było już 25:11. Wtedy akcją 3+1 zaimponowała Jovana Popović, trafiły też Laura Miskiniene i G'Mrice Davis i Akademiczki próbowały odrabiać straty. Kiedy Litwinka i Amerykanka zdobyły kolejne punkty ich strata wynosiła już tylko trzy punkty (27:24), a za moment po akcji 2+1 był remis 27:27. Ale w końcowych minutach znów w grę podopiecznych Wojciecha Szawarskiego wkradły się błędy i do przerwy zespół Castelnuovo Scrivia wygrywał 36:31
Po przerwie koszykarki Enei AZS-u znów były w kryzysie, trzecią kwartę zaczęły tak, jak pierwszą. A nawet gorzej, bo od serii 0-11. Pierwsze punkty, z rzutów osobistych zdobyła dopiero po blikso pięciu minutach gry Laura Miskiniene. Wynik brzmiał 47:33. Wciąż szwankowała skuteczność Poznanianek, które miały niecałe 30% z rzutów z gry. W trzeciej kwarcie zdobyłły zaledwie 7 punktów i przegrywały 38:57.
To nie był jednak koniec emocji, bo w czwartej Poznanianki zagrały zdecydowanie lepiej w defensywie i to rywalki miały poważny kryzys. Bo Enea AZS po akcjach Davis, Fitzgerlad i Jakubiuk zaliczyła serię 12:2. I traciła już tylko 9 punktów. Ale przeciwniczki wróciły "do gry". Wszystkie, które pojawiły się na placu gry zdobyły punkty, w tym grająca w barwach BCC reprezentantka Polski Klaudia Wnorowska. Akademiczki wygrały ostatnią część spotkania, ale prowadzenie zespołu z Włoch nie było zagrożone nawet przez moment. Drużyna BCC zwyciężyła 73:64.
Autosped BCC Castelnuovo Scrivia - Enea AZS Politechnika Poznań 73:64 (19:11, 17:20, 21:7, 16:26)
Najwięcej punktów dla BCC: Anastasia Conte 15, Elizabeth Dixon 11
Punkty dla Enei AZS-u: Laura Miskiniene 15, G'Mrice Davis 15, Feyonda Fitzgerald 9, Anna Jakubiuk 9, Jovana Popović 7,Dominika Puzio 5, Aleksandra Pszczolarska 4
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze