Enea AZS Politechnika Poznań poniosła pierwszą porażkę w tym sezonie ligowym, ulegając na wyjeździe mistrzyniom Polski z Lublina 71:80. Akademiczki nie mają jednak wiele czasu na rozpamiętywanie przegranej, bo już w czwartek czeka je kolejne wyzwanie w EuroCupie. Tym razem zmierzą się na wyjeździe z włoskim BCC Castelnuovo Scrivia.
Wicemistrzynie Polski w miniony weekend musiały uznać wyższość mistrzyń kraju z Lublina. Enea AZS Politechnika Poznań przegrała na wyjeździe 71:80, ponosząc pierwszą porażkę w tym sezonie ligowym. Akademiczki rozpoczęły spotkanie całkiem nieźle, jednak w drugiej i trzeciej kwarcie zabrakło im celności. W ostatniej odsłonie wróciły do lepszej gry, ale przewaga gospodyń była na tyle duża, że nie udało się odrobić strat.
Dobrze wyszłyśmy w ten mecz, dobrze zagraliśmy pierwszą kwartę na fajnej skuteczności. W drugiej ona nam się trochę posypała. Trudno nam było dobrze funkcjonować w ataku, budować te akcje. Można powiedzieć, że to był wypadek przy pracy. To nie była przegrana z zespołem z Jeleni Góry. To był zespół z Lublina, czyli zeszłoroczny mistrz Polski, który na pewno aspiruje do obrony tytułu. Grają w Eurolidze, więc to jest naprawdę bardzo dobry zespół
Reklama
- powiedziała Anna Jakubiuk z Enei AZS-u Politechniki Poznań.
Do spotkania odniósł się także trener Poznanianek, Wojciech Szawarski. Szkoleniowiec potwierdził, że przez pierwsze piętnaście minut jego zespół grał na własnych zasadach.
Po obejrzeniu i przeanalizowaniu meczu byłem już mniej krytyczny niż w trakcie spotkania. Widziałem, że mieliśmy trochę... Nie chcę powiedzieć, że mieliśmy pecha, ani że Lublin miał szczęście, ale rywalki trafiły trzy ważne rzuty, które zazwyczaj im nie wpadają. Reese zdobyła punkty za trzy, choć teoretycznie nie jest zawodniczką, która często rzuca z dystansu. Z kolei Treffer oddała dwa rzuty w momencie, gdy chyba sama nie wiedziała, co zrobić. Po prostu rzuciła i trafiła. W ten sposób rywalki zdobyły punkty w bardzo ważnych momentach
Reklama
- zaznaczył Wojciech Szawarski.
Po starciu w Lublinie Akademiczki czeka kolejny mecz w EuroCupie. Tym razem poznanianki udadzą się na Półwysep Apeniński, gdzie zmierzą się z BCC Castelnuovo Scrivia. Włoszki, podobnie jak Poznanianki, wygrały swoje pierwsze spotkanie w rozgrywkach, pokonując szwajcarski BCF Elfic Fribourg 71:60.
Wygrałyśmy z Landerneau Bretagne Basket, więc skoro powiedziało się A, trzeba powiedzieć B. Chciałybyśmy spróbować wyjść z grupy już w pierwszym sezonie, dlatego zwycięstwo we Włoszech bardzo by nas do tego przybliżyło. Castelnuovo to drużyna w naszym zasięgu, ale jedziemy tam z pewną niewiadomą. Dlatego bardziej będziemy koncentrować się na sobie. Musimy wyciągnąć wnioski z tego meczu, żeby wrócić do takiej gry, jaką prezentowałyśmy w spotkaniu z Francuzkami.
Reklama
- powiedział szkoleniowiec Akademiczek.
Enea AZS Politechnika wyruszy do Włoch w środę rano. Poznanianki wylecą z lotniska Ławica, a wieczorem, o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, odbędą trening. Na czwartek zaplanowano również lekki rozruch. Początek spotkania o godz. 19. Mecz będzie można obejrzeć na oficjalnym kanale FIBA na YouTubie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze