Reklama

Słaby początek, rewelacyjny finisz. Fort Poznań z pełną pulą

Siatkarze Fortu Poznań dopisali do swojego konta kolejne cenne zwycięstwo. W 7. kolejce TAURON 1. Ligi zagrali przed własną publicznością z BKS-em Bydgoszcz. Mimo przegranego pierwszego seta, zainkasowali komplet punktów.

Początek czwartkowego spotkania nie napawał optymizmem kibiców zgromadzonych w hali UAM na Morasku. Wynik meczu otworzył Patryk Mendel, a po asie Rafała Sobańskiego było już 6:3 dla BKS-u Bydgoszcz. Spektakularną kiwką i serią zagrywek popisał się jeszcze Łukasz Sternik (6:13). Uśpiona czujność spowodowała jednak, że zespół gości stanął w miejscu. Poznaniakom udało się odrobić część strat - 10:13. Świetnie prezentował się Sebastian Lisicki, którego ofiarna gra doprowadziła do remisu (14:14). Po przerwie dla trenera drużyna z Kujaw i Pomorza znów jednak zbudowała przewagę. Sam Marcin Waliński niewiele mógł zrobić. Parę wymian później z kolei seta zamknął asem Adrian Kopij, dając BKS-owi Bydgoszcz prowadzenie 1:0 (25:20).

Podrażnieni gospodarze

Porażka w pierwszej aprtii podziałała na Poznaniaków motywująco. Choć zagrywką na początku zaskoczył Rafał Sobański, to w ataku błyskawicznie odpowiedział Mateusz Borkowski. Niezawodny był również Mateusz Siwicki. Gra obu zespołów niespodziewanie zaczęła falować  (3:5, 9:9). Punktem zwrotnym jednak okazała się seria zagrywek Borkowskiego, po którego dwóch asach było 17:13 dla poznańskiego Fortu. Wszystkiemu z większym spokojem przyglądał się trener Mateusz Grabda, zwłaszcza że przewaga stale rosła -  20:14. Na finiszu punkt z pola serwisowego dołożył Kacper Chmielewski i za moment był już remis 1:1 (25:18).

Reklama

Trzymali poziom

Kolejna - już trzecia odsłona, znów premiowała upór Poznaniaków. Od razu dwa kolejne asy dopisał na konto Mateusz Borkowski (4:2). Reagować na tę ucieczkę gospodarzy próbował duet Mendel - Sobański, ale punkt blokiem zdobył Oskar Trawka, w którego ślady poszedł Michał Szczechowicz (8:4). Autorem kolejnego asa był Oskar Laskowski, a na prowadzeniu umacniał gospodarzy Mateusz Siwicki - 12:6. Swoich kolegów próbował jeszcze ocucić Wiktor Rajsner, ale po stronie gości brakowało jakości. Nie do zatrzymania był Marcin Waliński, a po kolejnym asie Mateusza Borkowskiego Fort objął w meczu na prowadzenie 2:1 - 25:18.

Początek czwartego seta to co prawda należał do Rafała Sobańskiego - 7:5, jednak z czasem szala znów zaczęła przechylać się na stronę Poznaniaków. Wystarczyła jedna seria, aby po ataku Walińskiego było 12:7. Siatkarzom BKS-u jeszcze na moment udało się ruszyć z miejsca. Asem zaskoczył Maciej Borris, a parę błędów gospodarzy później był już po 16. Od tej pory obie drużyny szły łeb w łeb. Na finiszu kluczem do sukcesu okazało się doświadczenie kapitana Marcina Walińskiego, któremu także przypadła przyjemność zamknięcia spotkania wynikiem 3:1 (25:22).

Reklama

Po 7. kolejce TAURON 1. Ligi zespół z Poznania plasuje się na 2. miejscu. Trzeba mieć jednak na uwadze to, że runda dopiero wystartowała, a pozostałe zespoły też rozegrają swoje spotkania. Kolejnymi rywalami niebieskich będą siatkarze KS-u Sparty Grodzisk Mazowiecki, która ciągle musi okrzepnąć na zapleczu. Pojedynek zaplanowano na sobotę, 31 października.

Fort Poznań – BKS Bydgoszcz 3:1 (20:25, 25:18, 25:18, 25:22)

MVP: Marcin Waliński

Składy zespołów
Fort: Waliński 22, Lisicki 5, Laskowski 8, Szczechowicz 4, Borkowski 18, Siwicki 8, Dembiec (libero) oraz Brzóstowicz, Madaj, Drąg, Pietruszewski, Trawka 5, Chmielewski 1
BKS: Kopij 5, Sobański 19, Mendel 15, Rajsner 9, Sternik 1, Ramotowski 4, Blicharz (libero) oraz Kuffel, Dydzik 4, Borris 3, Golik, Falkowski, Kitowski (libero)

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/10/2026 09:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości