Hanna Zaitseva od ponad czterech lat jest zawodniczką Akademii Judo Poznań. Uznawana jest za duży talent, czego potwierdzeniem są sukcesy w kategoriach młodzieżowych, m.in. wicemistrzostwo świata kadetek. Starała się o polskie obywatelstwo, by móc walczyć dla Polski o kwalifikację olimpijską. Ale tak się nie stanie. Kilka dni temu w Baku wystartowała w Mistrzostwach Świata. W barwach ... Azerbejdżanu. Prezes Polskiego Związku Judo zarzuca prezesowi Akademii ukrywanie tego przez władzami PZJ, a prezes odpowiada: "Dla mnie zawsze najważniejsze będzie dobro zawodnika".
Hanna Zaitseva, z pochodzenia Ukrainka przyjechała do Poznania w 2022 roku uciekając przed wojną. Szukała miejsca, w którym mogłaby kontynuować treningi judo i tak trafiła do poznańskiej Akademii. "Perełka" - mówili o niej trenerzy. 18-latka szybko zaczęła potwierdzała talent w zawodach rangi międzynarodowej zdobywając m.in. złoty medal Pucharu Europy, czy wcześniej wicemistrzostwo świata w swojej kategorii wiekowej.
Jako jej trener i prezes Akademii Judo jestem z Hani niesamowicie dumny. Przez 26 lat w judo widziałem wielu zawodników, ale taki talent i taka determinacja to coś wyjątkowego
Reklama
- mówił po jednym z sukcesów Radosław Miśkiewicz, prezes i trener Akademii Judo Poznań.
Teraz pod jego adresem padają oskarżenia Bo Hanna Zaitseva, która starała się o polskie obywatelstwo i na naszych łamach deklarowała:
Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła oficjalnie reprezentować Polskę — obywatelstwo to klucz do mojego olimpijskiego marzenia. Swoją przyszłość wiążę z Polską. Znalazłam tutaj spokój, bardzo dobrze się tutaj czuję i całe swoje życie i swoją sportową karierę wiążę z Polską. I to Polskę chcę reprezentować na igrzyskach olimpijskich i dla Polski wywalczyć medal.
Reklama
to postanowiła dłużej już nie czekać. W niedawnych mistrzostwach świata w Baku walczyła jako reprezentantka Azerbejdżanu.
Działaliśmy cały czas na korzyść zawodniczki. Bez żadnej informacji, bez nawet najmniejszego sygnału, nagle dostaliśmy e-maila od samej zawodniczki, że zdecydowała się reprezentować Azerbejdżan. Kilka godzin później przyszła już informacja od Światowej Federacji Judo, że Hanna Zaitseva będzie reprezentowała Azerbejdżan. Dla nas było to pełne zaskoczenie. Nie byliśmy wcześniej o tym uprzedzeni
Reklama
- mówi nam Krzysztof Wiłkomirski, prezes Polskiego Związku Judo. I dodaje:
Jeszcze na kilka dni przed otrzymaniem maila od Hanny, jako Polski Związek Judo, korespondowaliśmy ze Światową Federacją Judo w sprawie niuansów dotyczących zbierania punktów do kwalifikacji olimpijskich przez Hannę Zaitsevę. Otrzymywaliśmy odpowiedź, że wszystko jest otwarte i zapraszają do rozmów. Takie rozmowy planowaliśmy przeprowadzić właśnie podczas mistrzostw świata w Baku, aby maksymalnie wesprzeć Hannę w walce o Igrzyska.
Reklama
Do tych rozmów jednak nie doszło. Prezes PZJ ma żal do prezesa Akademii Judo Poznań.
Jak się później okazało o wszystkim dobrze wiedział członek zarządu Radosław Miśkiewicz, prezes Akademii Judo Poznań, w której trenowała Hanna Zaitseva. Przyznał, że sam skontaktował ją z reprezentacją Azerbejdżanu, tym samym umożliwiając jej i ułatwiając przejście do tej federacji. W mojej ocenie jako członek zarządu świadomie ukrywał to przed resztą zarządu co jest szkodą dla Polski, Polskiego Związku Judo i delikatnie mówiąc nieprofesjonalne i nieetyczne.
Reklama
O tę sprawę zapytaliśmy więc prezesa Akademii Judo Poznań.
Nie będę komentował słów prezesa Polskiego Związku Judo. Dla mnie i dla naszego klubu zawsze najważniejsze jest dobro zawodnika. I tak też Hani powiedziałem. Nadal będzie reprezentowała barwy Akademii Judo Poznań i będzie u nas trenowała. Oczywiście nie będzie mogła startować w mistrzostwach Polski. To, że jest teraz reprezentantką Azerbejdżanu niczego w naszych relacjach nie zmienia. Nadal pozostaje w Akademii
- powiedział Radosław Miśkiewicz.
Zmiana barw narodowych to zapewne konsekwencja długiego czekania na polskie obywatelstwo, co blokowało zawodniczce możliwość startów. Zdaniem Krzysztofa Wiłkomirskiego sprawa była już niemal załatwiona.
Wniosek o nadanie obywatelstwa Polskiego dla Hanny Zaitsevy był już na właściwie ostatnim etapie. Myślę, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że już w niedługim czasie to obywatelstwo by otrzymała. Dla polskiego judo jest to bardzo trudna sytuacja. Z mojej perspektywy zostaliśmy wykorzystani. To zawodniczka, która otrzymała w Polsce schronienie, dach nad głową, wyszkolenie i opiekę medyczną. Jeszcze we wrześniu startowała w barwach reprezentacji Polski, gdzie na mistrzostwach Europy zajęła piąte miejsce. Była też na międzynarodowym campie w połowie września jako reprezentantka Polski oraz była przewidziana w składzie reprezentacji Polski na listopadowe mistrzostwa świata juniorów w Uzbekistanie. Polska nie tylko wspierała Hannę w jej rozwoju, ale naprawdę liczyła na nią w przyszłości. Trzeba pamiętać, że od kilku lat pieniądze, które były przeznaczone na opiekę i szkolenie Hanny pochodziły z budżetu Polski czyli m.in. z podatków naszych rodaków. Uważam, że decyzja, a w szczególności sposób w jaki to zrobiła był nieetyczny i nieuczciwy w stosunku nie tylko do polskiego judo, ale przede wszystkim w stosunku do Polski i wszystkich Polaków
Reklama
- komentuje prezes PZJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze