Po bolesnej lekcji od Bayeru Leverkusen Lech Poznań musi szybko wrócić na właściwe tory. Okazją do wyprostowania nastrojów będzie niedzielne spotkanie z Koroną Kielce. Poznaniacy liczą na powtórkę z meczu z Radomiakiem Radom, natomiast zespół Jacka Zielińskiego przyjedzie na Enea Stadion z nadzieją na sprawienie niespodzianki.
Przegrać z Bayerem Leverkusen 0:4 to żaden wstyd. W ostatnich latach cztery gole od Aptekarzy tracili przecież Feyenoord, RB Salzburg, Stuttgart, Wolfsburg czy Lipsk. Kolejorz nie był faworytem czwartkowego starcia, jednak opuszczając Enea Stadion, można było dostrzec unoszący się w powietrzu smutek. To przecież już druga porażka Lecha w obecnej edycji Ligi Europy w stosunku 0:4. Wcześniej Poznaniacy przegrali w takich samych rozmiarach na wyjeździe z Crystal Palace. To właśnie realizm i brutalne zderzenie z rzeczywistością.
Po sromotnej porażce z Anglikami podopieczni Nielsa Frederiksena szybko się jednak podnieśli i w efektownym stylu pokonali Radomiaka Radom 5:1. Teraz kibice liczą na podobny scenariusz, a mistrzowie Polski podejmą u siebie Koronę Kielce.
Jestem pewien, że wiele się nauczymy. Oczywiście komuś może się nie spodobać mówienie o procesie nauki, bo przecież przegraliśmy 0:4. Po takim rezultacie nikt nie chce o tym rozmawiać. Kiedy graliśmy z Radomiakiem po meczu z Crystal Palace, prezentowaliśmy większe tempo. Mam nadzieję, że przeniesiemy je również na niedzielne spotkanie z Koroną i będziemy grać na wysokich obrotach
- powiedział w czwartek trener Kolejorza, Niels Frederiksen.
Najbliższy rywal Kolejorza mocno przebudował skład podczas letniego okna transferowego. Kielczanie wydali na transfery ponad 6 mln euro, co stanowi rekordową kwotę w historii klubu. Do zespołu dołączyli między innymi Patrik Hellebrand, Michael Ameyaw i Kamil Jakubczyk. Korona wypożyczyła również Camilo Menę z Lechii Gdańsk.
Kielczanie punktują przyzwoicie, ale zajmują miejsce w środku tabeli. Po dotychczasowych spotkaniach mają na koncie 15 punktów. W tym sezonie pokonali Widzew Łódź dwukrotnie, w tym raz w Pucharze Polski, a także Śląsk Wrocław, Raków Częstochowa i Wisłę Płock. Zremisowali również z Legią Warszawa.
Szkoleniowcem Scyzoryków jest Jacek Zieliński, który w Poznaniu cieszy się dużą sympatią i szacunkiem. To właśnie on w 2010 roku zdobył z Kolejorzem długo wyczekiwane mistrzostwo Polski. W stolicy Wielkopolski na ten sukces czekano wówczas 17 lat. Od tamtego momentu minęło już ponad 16 lat, a sentyment do trenera Zielińskiego w Poznaniu nie słabnie.
W niedzielnym spotkaniu nie będzie jednak miejsca na sentymenty. Kolejorz będzie chciał zmazać plamę po czwartkowym meczu z Aptekarzami, natomiast Korona spróbuje sprawić niespodziankę i odbić się po ostatniej porażce z Pogonią Szczecin 0:2. Trener Zieliński podczas konferencji prasowej zapewnił, że ma plan na Lecha.
Na Lechu trzeba będzie pokazać się z dobrej strony i zagrać tak, jak potrafimy, bo potrafimy grać w piłkę. Chcemy zaprezentować dobry futbol przeciwko tak klasowemu rywalowi. Absolutnie nie odnosimy się do wyników Lecha w europejskich pucharach, bo tam doszło do zderzenia z przeciwnikami z zupełnie innej półki. Trudno wyciągać wnioski po takim meczu. Lech w polskiej lidze jest jednak uznaną marką i aktualnym mistrzem Polski, więc zdajemy sobie sprawę z rangi tego wydarzenia. To dla nas również ogromna motywacja
Reklama
- powiedział szkoleniowiec Korony.
Trener Niels Frederiksen w najbliższym spotkaniu ponownie będzie musiał radzić sobie z uszczuploną kadrą. W czwartkowym meczu kontuzji doznał Wojciech Mońka, który opuścił boisko już po 18 minutach gry.
Mam przeczucie, że to nic poważnego. Czy będzie gotowy na niedzielę? Prawdopodobnie nie. Nie spodziewam się jednak, żeby przerwa potrwała znacznie dłużej, choć na tym etapie nie możemy niczego przesądzać
- powiedział w czwartek szkoleniowiec Kolejorza.
Spotkanie Lecha Poznań z Koroną Kielce odbędzie się w ramach 11. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Mecz rozpocznie się w niedzielę, 18 października, o godz. 17.30 na Enea Stadionie.
Przypuszczalny skład Lecha na mecz z Koroną: Lis - Gumny, Yegbe, Skrzypczak, Gurgul - Kozubal, Murawski - Bengtsson, Palma, Walemark - Ishak
Ostatnie 5 spotkań Lecha Poznań z Koroną Kielce:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze