Koszykarze Enei Basketu Poznań chcą przerwać serię dwóch porażek i wrócić do ligowej czołówki. Przed zespołem Edmundsa Valeiki starcie z Solverą Sokołem Łańcut, która ma na koncie tyle samo zwycięstw i porażek. Poznaniacy liczą na przełamanie, a kibice będą mogli zobaczyć w akcji nowego zawodnika gospodarzy Pawła Kikowskiego oraz kilku starych, dobrych znajomych.
Po bardzo dobrym starcie rozgrywek 1. ligi koszykówki Enea Basket Poznań została nieco przygaszona przez dwie kolejne porażki. Teraz zespół jest gotowy i zmotywowany, aby ponownie dopisać do swojego konta dwa punkty. Szansa na to jest spora, bowiem do Poznania przyjedzie Solvera Sokół Łańcut.
Sytuacja ekipy prowadzonej przez trenera Dariusza Kaszowskiego jest zbliżona do tej, w jakiej znajdują się Poznaniacy. Oba zespoły mają na koncie po dwa zwycięstwa i dwie porażki. Sezon Łańcucianie rozpoczęli od minimalnej porażki z Polonią Warszawa (93:95), jednak w dwóch kolejnych spotkaniach, ze Starogardem Gdańskim oraz GKS-em Tychy, byli górą. Tydzień temu musieli jednak uznać wyższość Polonii Bytom, przegrywając przed własną publicznością 84:91.
Obie ekipy są niemal sąsiadami w tabeli, a rozdziela je Decka Pelplin, która również ma identyczny bilans zwycięstw i porażek. To jednak dopiero początek sezonu, dlatego na razie nie warto przywiązywać większej wagi do ligowej klasyfikacji.
Dwa tygodnie temu kontuzji w ekipie z Poznania doznał Jan Malesa, który z powodu urazu więzadła pobocznego w kolanie będzie musiał pauzować jeszcze przez około miesiąc. W tym tygodniu do drużyny prowadzonej przez Edmundsa Valeikę dołączył jednak doświadczony Paweł Kikowski.
Co mnie skłoniło, aby dołączyć do Enei Basket? Głód koszykówki i chęć pomocy ekipie z Poznania. Tutaj jest fajna, młoda i ambitna drużyna. Mam nadzieję, że wprowadzę trochę doświadczenia i pomogę w odniesieniu kilku cennych zwycięstw. Myślę, że kilka treningów i będę gotowy.
- powiedział Paweł Kikowski na oficjalnym kanale Enei Basketu Poznań.
Kikowski podpisał krótki, bo zaledwie dwumiesięczny kontrakt, jednak nie jest wykluczone, że zostanie on przedłużony. „Kiko” to były reprezentant Polski, który wystąpił w narodowych barwach 22 razy. Znany jest z gry m.in. w Kotwicy Kołobrzeg, Treflu Sopot, Czarnych Słupsk, Śląsku Wrocław czy Kingu Szczecin.
Niedzielny mecz będzie pojedynkiem starych, dobrych znajomych. W zespole z Łańcuta gra bowiem czterech zawodników, którzy jeszcze niedawno reprezentowali barwy Enei Basketu. To: Piotr Wieloch, Konrad Rosiński, Bartosz Mońko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze