Piłkarki ręczne Pyrki Poznań powoli kończą urlopy, 17 sierpnia spotkają się na pierwszym wspólnym treningu. Zespół grający w 1. Lidze chce w tym roku zbliżyć się do czołówki, a może nawet powalczyć o awans do Ligi Centralnej. Dlatego wzmacnia skład, chociaż cały czas ważne role będą odgrywały wychowanki. Bo priorytetem w klubie cały czas jest praca z młodzieżą.
W klubie Pyrki Poznań trwa jeszcze budowa drużyny, klub ogłasza kolejne zawodniczki, które pozostały w zespole, ale także te, które dołączą do ekipy prowadzonej przez Karolinę Pedę w nowym sezonie. Trenerka nie ukrywa, że takie ruchy są możliwe m,in. dzięki wsparciu finansowemu z Miasta Poznania. W tym roku na rozgrywki ligowy Pyrki otrzymały 200 tysięcy złotych, podczas gdy rok temu było to 105 tysięcy.
Z dużą radością przyjęliśmy informację o wysokości dotacji. Odbieramy ją jako docenienie naszej pracy i wartości, które za nią stoją. Od lat mozolnie budujemy w Poznaniu piłkę ręczną, stawiamy na szkolenie dzieci i młodzieży, angażując przy tym wiele czasu i serca. Nie wybieramy drogi na skróty, bo wierzymy, że stabilna piramida szkolenia to warunek konieczny dla budowy mocnej drużyny seniorek i poczucia przynależności do własnego klubu. Nasza najbardziej utalentowana młodzież ma po zakończeniu juniorskiego grania trafiać do pierwszego zespołu. I aby tak się działo, potrzebne są środki finansowe nie tylko na jego utrzymanie, ale też wzmocnienia - pozyskanie ambitnych, pracowitych i doświadczonych zawodniczek, które zagwarantują poziom sportowy pozwalający stworzyć drużynę, której gra będzie skuteczna i atrakcyjna dla naszych fantastycznych kibiców
Reklama
- przyznaje Karolina Peda, prezes klubu i trenerka zespołu pierwszoligowego.
W gronie zawodniczek, które grają w Pyrkach w 1. Lidze są zatem wychowanki, m.in. Adrianna Kaczmarek i Malwina Lewandowska. W drużynie pozostały na kolejny sezon także: Martyna Hryniewicz, Wiktoria Praczyk i Weronika Czyż oraz szczypiornistki, które zasiliłi zespół w poprzednim sezonie (Izabela Piskała, Wiktoria Marczenia, Zofia Jadeszko, Magda Maziarz).
Zakontraktowano także kilka nowych zawodniczek. Pierwszą z nich jest Maria Frączek, pochodząca z Tarnowa skrzydłowa, która ostatnie lata spędziła w SMS ZPRP Kalisz. Druga nowa szczypiornistka to 21-letnia Larysa Koshliak. To zawodniczka grająca na pozycji rozgrywającej, która ma za sobą grę w klubach z: Bierzwnicy, Jarosławia, Koszalina i Płocka. Pyrki mają też nową bramkarkę. To Kira Avilova, znana kibicom z Trójmiasta, chociaż w kategorii seniorek zadebiutuje dopiero w Pyrkach.
Chcemy włączyć się do gry o awans do Ligi Centralnej Kobiet, bo to rywalizacja na tym poziomie pozwoli nam dalej rozwijać klub i nasze zawodniczki. To dlatego trzon zespołu pozostał, ale pojawiły sie też nowe zawodniczki. Cały czas prowadzimy rozmowy, zarówno z samymi zawodniczkami, jak i ich klubami, dlatego kadra nie jest jeszcze zamknięta, a same dokumenty czekają na ostatnie podpisy. Wzmocnienia pojawią się jednak praktycznie na wszystkich pozycjach
tłumaczy Karolina Peda.
Obecnie Pyrki przygotowują się w trybie indywidualnym.
Przygotowania opieramy teraz na treningach biegowych i siłowni. Chcemy fizycznie dobrze przygotować się do sezonu, by od samego początku wejść mocno w ligę. Czekamy na powrót na halę i pierwsze sparingi, żeby się zgrać, zwłaszcza z zawodniczkami, które dopiero do nas dołączyły. Jesteśmy skupione na pracy i zmotywowane. Czuję, że stać nas w tym roku na więcej, dlatego interesuje nas walka o najwyższe cele. Od pierwszego gwizdka zamierzamy to udowadniać na parkiecie
- opowiada Adrianna Kaczmarek.
Drużyna do wspólnych treningów wróci 17. sierpnia, chociaż jeszcze nie wszystkie szczypiornistki pojawią się na pierwszych treningach.
To ciągle jednak amatorska drużyna, w której zawodniczki muszą pogodzić swoje obowiązki zawodowe, szkolne i prywatne z pasją do piłki ręcznej. W planach mamy rozegranie serii gier kontrolnych, w tym turnieju, którego będziemy organizatorem
- wyjaśnia trenerka Pyrek.
Pierwsza kolejka spotkań w 1. Lidze Kobiet zaplanowana jest na trzeci weekend września (19-20.09), ale z uwagi na wyjazd Karoliny Pedy na Akademickie Mistrzostwa Świata (jest trenerką reprezentacji Polski) poznański klub złożył wniosek o przeniesienie pierwszego meczu na inny termin
Jeśli ZPRP i drużyna z Elbląga, bo to z nią mieliśmy zainaugurować rozgrywki, zaakceptuje tę prośbę to sezon rozpoczniemy tydzień później meczem przed własną publicznością z zespołem z Koszalina. Już po tym pierwszym kolejkach będziemy nieco mądrzejsi i łatwiej nam będzie ocenić, jak prezentuje się nasz zespół i czy awans do Ligi Centralnej jest realnym celem
- uważa Karolina Peda.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze