Tenisiści stołowi Kings of the Table Przeźmierowo pozostają bez zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach. W rozegranym w Baranowie meczu 6. kolejki 1. Ligi tenisa stołowego podejmowali Griffin's-Spin Szczecin i przegrali 3:7. Zwycięstwa Patryka Bieleckiego i Adriana Spychały to było za mało na dobrze dysponowanych rywali.
Przed tym spotkaniem drużyna Kings of the Table miała na koncie dwa remisy i dwie porażki. Znacznie lepiej prezentował się bilans gości, którzy wygrali trzy spotkania i przegrali tylko jedno.
Rywalizację rozpoczęli Patryk Bielecki i Peter Hribar. Polak uległ Słoweńcowi 1:3, chociaż miał "swój moment", kiedy to w drugim secie wygrał 11:5. W kolejnych dwóch partiach zawodnik z Przeźmierowa też miał szansę wygraną, ale w kluczowych momentach popełniał błędy i przegrał niewielką różnicą punktów – 9:11. Nie lepiej było w drugim meczu, w którym Michał Kaźmierczak również przegrał 1:3 z Arkadiuszem Żukiem. Spotkanie rozpoczęło się obiecująco, bo od zwycięstwa Michała w secie 11:9, w kolejnych inicjatywa należała jednak do tenisisty ze Szczecina.
Po dwóch porażkach nadeszła... kolejna. Tym razem Jakub Perek musiał uznać wyższość Kamila Nalepy. Perek zdobył w całym spotkaniu zaledwie 11 punktów (4:11, 3:11, 4:11). Złą passę Kings of the Table Przeźmierowo przerwał Adrian Spychała. Po wyrównanym meczu wygrał 3:1 (11:9, 4:11, 11:5, 11:8), dając swojej drużynie pierwsze zwycięstwo. Wygrana z pewnością podbudowała morale zespołu, co można było zaobserwować podczas kolejnej rywalizacji.
Gry deblowe tez nie przyniosły punktów gospodarzom. Zarówno Patryk Bielecki i Jakub Perek, jak i Michał Kaźmierczak z Adrianem Spychałą przegrali swoje spotkania, a to oznaczało, że gospodarze stracili już szanse na zwycięstwo w całym spotkaniu. Wciąż mogli jednak walczyć o remis.
I walczyli. Nadzieję podtrzymał Patryk Bielecki, który po porażce w pierwszym meczu zrehabilitował się i wygrał kolejne spotkanie. Nie rozpoczęło się ono po jego myśli, ponieważ pierwszego seta przegrał 5:11. W następnych partiach zaprezentował się jednak lepiej, co pozwoliło mu pokonać Kamila Nalepę 3:2 (5:11, 11:8, 7:11, 11:6, 11:8). Szansę na remis mógł podtrzymać, ale to się udało.
Gospodarze walczyli do końca. Adrian Spychała pokonał Arkadiusza Żuka. Mecz zakończył się więc zwycięstwem 7:3 drużyny Griffin's-Spin Szczecin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze